500 plus a zdolność kredytowa. O czym warto wiedzieć i co warto znać?

Praktycznie, co trzeciej polskiej rodzinie wypłata świadczenia “Rodzina 500 plus” pomogła wyplątać się ze spirali zadłużenia lub zdecydowanie ją zmniejszyła. Podobnej grupie osób – rządowe środki pozwoliły uniknąć pożyczania pieniędzy. Tak przynajmniej wynika z badania Biura Informacji Kredytowej oraz BIG “InfoMonitor” dotyczącego programu “500+” w 2017 roku1. Jak ten jeden z najgłośniejszych i wywołujących tak skrajne emocje projektów wpływa na zdolność kredytową? Pochylmy się nad tą istotną kwestią i skutkami jakie czekają nas w najbliższej przyszłości. 

rodzina 500 plus“Program 500 plus” pod lupą … 

Rządowe wsparcie w postaci programu “Rodzina 500+” funkcjonuje od kwietnia 2016 roku i przyznawane jest co do zasady, na drugie oraz kolejne dziecko danej pary. W niektórych przypadkach, na comiesięczne środki finansowe mogą liczyć również rodzice jedynaka lub jedynaczki. Do tej pory, aby otrzymać wypłatę zasiłku – dochód miesięczny rodziny nie mógł przekraczać 800 zł w przypadku dziecka zdrowego oraz 1200 zł – na małoletniego z orzeczoną niepełnosprawnością. Jednak, jak zapowiedziało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej2 w 2019 roku nastąpi korekta kryterium dochodowego. Jest ona wymuszona podniesieniem płacy minimalnej, która wynosi obecnie 2250 zł brutto – czyli 1633 zł na rękę. Oznacza to, że wiele rodzin, które aktualnie pobierają zasiłek mogą stracić do niego prawo.

Sprawdź również: Pożyczki na 500+ – oferty chwilówek nawet do 20 tys. zł

Z badania przeprowadzonego przez BIK oraz BIG “InfoMonitor” wynika również, że program rządowy zasilił portfele ponad 2,6 mln rodzin. Dla 17 proc. ankietowanych stał się rozwiązaniem na zmniejszenie przeterminowanych i nieuregulowanych długów, a dla 12 proc. na ich całkowite wyzbycie się. To nie jedyny wpływ programu “500+” na sytuację polskich rodzin. Zdaniem 29 proc. przebadanych osób – świadczenie na dzieci pozwoliło im uniknąć zapożyczania się w bankach, a 27 proc. nie musiało zaciągać nowych zobowiązań w firmach pożyczkowych3. Bardzo ważne w kontekście rządowego wsparcia, o którym często się wspomina i pisze jest także jego znaczenie na ocenę zdolności kredytowej. Czy faktycznie “500+” decyduje o większej zdolności kredytowej?

kredyt a 500 plusZdolność kredytowa a “Rodzina 500+” 

Najprościej mówiąc – zdolność kredytowa ma udzielić bankowi odpowiedzi na to, czy klient poradzi sobie ze spłatą w wyznaczonym terminie zobowiązania wraz z umownymi odsetkami. Instytucje finansowe często dokonują takiej oceny wedle własnych wzorców – nie ujawniając przy tym ich dokładnego sposobu wyliczenia. Dokładną definicję zdolności kredytowej obrazuje art. 70 Prawa bankowego z dnia 29.08.1997 roku.  

  1. Przez zdolność kredytową rozumie się zdolność do spłaty zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami w terminach określonych w umowie. Kredytobiorca jest obowiązany przedłożyć na żądanie banku dokumenty i informacje niezbędne do dokonania oceny tej zdolności. 
  2.  Osobie fizycznej, prawnej lub jednostce organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, o ile posiada zdolność prawną, które nie mają zdolności kredytowej, bank może udzielić kredytu pod warunkiem:
    1) ustanowienia szczególnego sposobu zabezpieczenia spłaty kredytu;
    2) przedstawienia niezależnie od zabezpieczenia spłaty kredytu programu naprawy gospodarki podmiotu, którego realizacja zapewni – według oceny banku – uzyskanie zdolności kredytowej w określonym czasie, przy czym programem naprawy gospodarki podmiotu, o którym mowa powyżej, może być w szczególności układ przyjęty w ramach postępowania restrukturyzacyjnego prowadzonego zgodnie z ustawą z dnia 15 maja 2015 r. – Prawo restrukturyzacyjne4. 

Ale …

Mimo wszystko – są takie parametry, które wszystkie banki “jak jeden mąż” biorą pod uwagę. Czy jest wśród nich dodatek “500+”? Choć początkowo pojawiały się głosy, że środki ze świadczenia “Rodzina 500+” są szansą dla dużej części Polaków na lepszą zdolność kredytową. Tak obecnie – można jednoznacznie stwierdzić, że nie ma to zastosowania, przy staraniu się o kredyt mieszkaniowy. Z analizy portalu Bankier.pl jasno wynika, że polskie banki prawie w ogóle nie uwzględniają świadczeń beneficjentów z programu “500+”. Przykładową instytucją, która jeszcze na początku stanowiła wyjątek od tej reguły był Alior Bank oraz bank spółdzielczy BPS. Ten drugi wymagał od klienta jedynie przedłożenia decyzji odpowiednim zaświadczeniem.

Dlaczego banki niechętnie wykorzystują “500+” jak dowód na lepszą zdolność kredytową? Większość podmiotów argumentuje to faktem, że każda z potrzebujących rodzin, otrzymuje świadczenia “500+” – tymczasowo, a nie dożywotnio. Tak więc, pieniądze przysługują tylko do momentu uzyskania przez dziecko pełnoletności. A i niekiedy mogą utracić do nich prawo znacznie szybciej, np. gdy ich pensję pójdą wzwyż. Tymczasem – kredyty hipoteczne to produkty finansowe, które zaciągane są na co najmniej 20-30 lat. Faktem jest więc to, że banki przy wyliczaniu zdolności kredytowej nie kierują się przyznawaniem zasiłków i świadczeń socjalnych. Szczególnie, jeśli chodzi o zobowiązania długoterminowe!

500 plus do zdolności kredytowejWyjątki od reguły! 

Zatem – program wsparcia “Rodzina 500+” nie sprawdza się jako narzędzie do poprawy zdolności kredytowej w przypadku kredytów hipotecznych. Nie wyklucza się go natomiast przy wnioskowaniu o kredyty gotówkowe czy pożyczki-chwilówki zaciągane na zdecydowanie krótsze terminy. W tych przypadkach – każde świadczenie wypłacane z publicznych funduszy może być traktowane jako systematyczny i dodatkowy przypływ gotówki, który bank potraktuje, jako “ekstra” finanse na utrzymanie rodziny, ale i pomocnicze źródło regulowania stałych rat kredytu. 

Dlatego większość instytucji bankowych, podczas wyliczania zdolności kredytowej – od miesięcznych przychodów rodziny odejmuje koszty jej utrzymania. W ten sposób oszacowana zostaje suma, jaką kredytobiorca może przeznaczać na regulowanie zaciągniętego długu. Bank zakłada bowiem, że klient, który bez żadnych przestojów otrzymuje zasiłek socjalny – ma również prawo do spłaty swojego krótkoterminowego zobowiązania. Owszem – zdarzają się przypadki, w których świadczenie zostaje odebrane rodzinie – z uwagi na poprawę sytuacji finansowej bądź inne okoliczności. Dlatego zanim przymierzymy się do kredytu z uwzględnieniem wsparcia “500+” warto skorzystać z porady analityka kredytowego. Dokona on realnej oceny na szansę uzyskania, z pomocą zasiłku socjalnego – kredytu bądź pożyczki.

Rodzina 500+” to świadczenie ryzykowne dla większości banków! 

Podsumowując – należy podnieść kilka istotnych racji. Po pierwsze – środki otrzymywane z programu “500+” faktycznie mogą być uwzględniane przez dużą część banków, podczas wyliczania wysokości domowego budżetu. I po drugie – tego typu zasiłek ma wpływ na podniesienie zdolności kredytowej, ale jedynie w grupie kredytów gotówkowych i pożyczek zaciąganych do określonej wysokości i na krótki czas. W tym przypadku, instytucje finansowe sprawdzają zdecydowanie mniej parametrów niż w momencie, gdy planujemy wziąć kredyt hipoteczny na 30 lat. Tutaj musimy liczyć się z tym, że zostaniemy zweryfikowani nie tylko pod kątem wysokości uzyskiwanych dochodów, źródła utrzymania czy wydatków. Bank prześledzi także całą historię kredytową, wiek oraz oszczędności, które zostaną wliczone na poczet wkładu własnego.  

Informacja ta nie jest zbyt optymistyczna – w szczególności dla rodzin, które marzą o powiększeniu swojego domowego gniazdka. Niemniej jednak musimy zdawać sobie sprawę z tego, że żyjemy w czasach wysokiej koniunktury gospodarczej i ekonomicznej. Wskaźnik bezrobocia jak i inflacja są stosunkowo niskie, a płace rok rocznie wspinają się ku górze. Lepiej radzimy sobie jako kraj – także w kwestiach zaspokojenia dużych potrzeb związanych z programem “500+”. A ten – rozsądnie wykorzystany przez rodziców staje się finansowym wsparciem na spłatę bieżących zobowiązań oraz zapobiega powstawaniu nowych zatorów płatniczych.

rodzina ma 500 plusZdolność kredytowa – jak ją podnieść? 

Idealnym rozwiązaniem wydaje się być za to – odkładanie comiesięcznej kwoty otrzymanej w ramach 500+”. Niestety konieczność, jak i pokusa wydania pieniędzy na wiele potrzebnych – ale nie niekoniecznych rzeczy każdego dnia jest wręcz niezbędna. Dlatego regularne odkładanie środków od państwa jest receptą na zebranie funduszy, które zwiększą zdolność kredytową. A przy okazji pozwolą zabezpieczyć przyszłość najbliższych. Pomogą też w ograniczeniu negatywnych skutków ewentualnego zamknięcia rządowej pomocy w przyszłości. Bo to, że projekt nie będzie trwał wiecznie, a jego wypłaty prędzej czy później się skończą – nie podlega najmniejszej dyskusji. 

Czytaj także:  

 

1. https://media.bik.pl/informacje-prasowe/367015/program-500-pomogl-co-trzeciej-rodzinie-zmniejszyc-zalegle-dlugi-i-uni

2. https://www.gov.pl/web/rodzina

3. https://media.bik.pl/informacje-prasowe/367015/program-500-pomogl-co-trzeciej-rodzinie-zmniejszyc-zalegle-dlugi-i-uni

4. https://www.arslege.pl/zdolnosci-kredytowa/k20/a12151/

 

500 plus a zdolność kredytowa. O czym warto wiedzieć i co warto znać?
5 (100%) 3 głos[ów]

Autor wpisu: Paulina Krupa

2019-08-01T10:41:09+02:0030.01.2019|Banki, Porady eksperckie|
Dodaj komentarz

2 komentarze

Sortuj: od najstarszych | od najnowszych

  1. Anonimowy 10 maja 2019 at 12:12 - Odpowiedz

    “Bo to, że projekt nie będzie trwał wiecznie, a jego wypłaty prędzej czy później się skończą – nie podlega najmniejszej dyskusji.” – Osobę która pisała artykuł chyba trochę poniosła fantazja.

  2. anonimowa 21 marca 2019 at 10:31 - Odpowiedz

    500+ nie może być brane pod uwagę, bo nie jest przyznawane dożywotnio, a jakakolwiek praca daje gwarancję, że z niej nie zwolnią? Tak samo odnośnie dzieci – obniżają zdolność, a przecież nie będą przez 30 lat na naszym utrzymaniu. Banki powinny indywidualnie liczyć koszt utrzymania, bo to, że ktoś potrzebuje więcej nie oznacza, że każdy potrzebuje tyle samo. Poza tym bank często liczy koszt dwuosobowej rodziny jako sumę kosztów pojedyńczych osób, a przecież np. czynsz za mieszkanie jest jeden bez względu na ilość osób, wiec osoba samotna zapłaci 500 zł, a małeństwo po 250 za osobę, a nie 1000 :/ Koszt dzieci również jest liczony jako dodatkowych osób, a przecież one nie płacą rachunków, więc jakim cudem generują takie koszty jak osoba dorosła :/