Co to jest dywidenda? Jak obliczyć zysk z inwestycji?

Inwestować na giełdzie można na tysiąc sposobów. Od pasywnego rośnięcia wraz z rynkiem poprzez zakup ETFów na indeksy po skrajnie ryzykowne kontrakty terminowe. Gra pod dywidendę należy do spokojnych i względnie rozważnych form inwestycji. Dodatkowo jej skuteczność potwierdzają statystyki – w długim terminie cierpliwi „dywidendowcy” biją na głowę spekulantów. Sprawdźmy dzisiaj, czym jest dywidenda i jak można na niej zarobić.

Giełda stała się tak dominującym elementem rynków finansowych, że zainteresowanie nią przejawiają już nie tylko ubrani w drogie garnitury maklerzy. Rozważania na temat inwestycji czy wycen poszczególnych aktywów możemy usłyszeć u fryzjera, w taksówce czy podczas rodzinnego obiadu. Wpływ na to mają na pewno szalone rajdy bitcoina i amerykańskich akcji oraz aplikacje, które pozwalają nabyć papiery wartościowe bez żadnej prowizji – co jeszcze kilka lat temu wydawałoby się całkowicie nierealne.

Wprawiony w bojach inwestor wie jednak, że podłączanie się pod galopujące trendy to droga donikąd, bo wszystkie wystrzały cen kończą się albo mocną korektą, albo kompletną paniką na rynku. Podobnie niefortunna jest wiara w to, że co sezon uda odnaleźć się „magiczną spółkę”, która pozwoli zarobić 200 czy 300%. Kilka razy może się udać, ale i tak taką taktykę szybko zmiażdży nieprzychylny rachunek prawdopodobieństwa. Jak w takim razie opuścić krainę marzeń, stanąć na twardym gruncie i wreszcie zacząć zarabiać? Dywidenda może być odpowiedzią na to pytanie.

Czym jest dywidenda?

Zacznijmy od tego, czym jest dywidenda. Jest to część zysku spółki wypłacana akcjonariuszom – czyli swoista nagroda za zainwestowanie kapitału właśnie w papiery wartościowe danego podmiotu gospodarczego. Mówiąc prościej – jeśli posiada się akcje spółki dywidendowej, można liczyć na otrzymanie co roku pewnej cząstki jej zysku z poprzedniego roku.

Wysokość dywidendy ustalana jest na jedną akcję, na przykład 3 złote. W takim przypadku gdy jesteś posiadaczem 3 akcji, otrzymasz 9 złotych pomniejszone o podatek Belki (który wynosi 19%). Przy 1000 akcji możesz liczyć już na 3000 złotych minus 19%.

Aby dywidenda została wypłacona, musi zostać uchwalona jej wypłata podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Ustalają oni, czy zasadna jest wypłata dywidendy w danym roku oraz jaki procent zysku z poprzedniego roku obrotowego zostanie na nią przeznaczony.

Dlatego warto pamiętać, że coroczna wypłata dywidendy nie jest czymś w stu procentach pewnym. Dobrze zobrazował to covidowy 2020 rok, kiedy wiele spółek wstrzymało się z podziałem zysku. Było to spowodowane niestabilną sytuacją na rynku i oczywiście – spadkiem przychodów przedsiębiorstw. Na osłodę trzeba jednak wspomnieć o tym, że w 2021 roku w wielu spółkach nastąpi wypłata dywidendy za dwa lata, więc zysk może być naprawdę sowity.

W przypadku niektórych spółek możemy spotkać się z dwukrotną wypłatą dywidendy w ciągu roku. Przykładem może być tu dystrybutor produktów IT ASBIS, który w 2018 i 2019 roku podzielił dywidendę na dwie części.

Na którą z tych spółek dywidendowych warto według Ciebie postawić?

Zobacz wyniki

Kiedy jest wypłacana dywidenda?

W tej kwestii najważniejszy jest tak zwany dzień prawa do dywidendy i dzień wypłaty dywidendy (ich termin ustalany jest przez zarząd spółki). Co to oznacza?

Dzień prawa do dywidendy – jeśli w tym dniu posiadasz do zamknięcia sesji akcje danej spółki, otrzymujesz prawo do dywidendy. Czyli w dniu wypłaty dywidendy na Twoje konto maklerskie wpłynie określony zysk na daną akcję.

Dzień wypłaty dywidendy – tak jak już wspomnieliśmy, do końca tego dnia otrzymasz swój przydział zysku. Zwykle dzień wypłaty dywidendy wypada mniej więcej dwa tygodnie po dniu prawa do dywidendy. Ma na to wpływ rekomendacja dobrych praktyk przygotowana przez GPW.

Na przykład w 2020 roku Orlen postanowił wypłacić 1 zł dywidendy na akcje (ta niska kwota była spowodowana perturbacjami covidowymi). Dzień prawa do dywidendy został ustalony na 14 lipca 2020 roku, a dzień wypłaty na 28 lipca. 1

Jednak osoby, które kupiły papiery wartościowe Orlenu dopiero 14 lipca, musiały się potężnie zdziwić 2 tygodnie później, widząc, że na ich rachunku maklerskim nie pojawiła się żadna wpłata… Dlaczego? Ponieważ Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych księguje posiadane akcje w 2 dni sesyjne. Dlatego, aby można było otrzymać w przytoczonej sytuacji dywidendę od Orlenu, należało mieć w portfelu akcje tej spółki do końca sesji giełdowej 12 lipca.

Tym samym zawsze dzień prawa do dywidendy wypada dwa dni wcześniej niż oficjalnie ogłaszana data. Warto także nie mylić dni tygodnia z dniami sesyjnymi – Giełda Papierów Wartościowych nie działa w weekendy czy święta.

Niektórzy mogą być zdziwieni, że wcale nie trzeba być akcjonariuszem danej spółki przez cały rok, aby otrzymać dywidendę. Wystarczy tylko jeden dzień prawa do dywidendy. W następnym dniu akcje można po prostu sprzedać. Jednak tego rodzaju polowanie na zysk może okazać się nieskuteczne. Po pierwsze dlatego, że gdy spółka ogłasza dzień prawa do dywidendy, kurs jej akcji może wzrosnąć. Drugi powód to standardowe odjęcie wysokości dywidendy od wyceny akcji. Tym samym przed dywidendą kupimy drogie „papiery”, a po jej otrzymaniu ich cena będzie „obcięta”. Zysk z dywidendy może nie zasypać tego dołka. Stąd gra pod dywidendę polecana jest inwestorom długoterminowym – którzy kupują stosunkowo wcześnie tanie akcje.

Jak kupić akcje, aby zarabiać na dywidendzie?

Sprawa jest prosta – aby dostać dywidendę, musimy kupić akcje spółki, która dzieli się zyskiem ze swoimi akcjonariuszami. Papiery wartościowe (czyli akcje) kupuje się za pomocą kont maklerskich, które są udostępniane przez domy maklerskie. Na polskim rynku inwestor ma całkiem spory wybór – większość banków prowadzi swoje biura brokerskie.

Poza bankami istnieją jednak także pozabankowe platformy inwestycyjne. To właśnie one kuszą ciekawszymi promocjami niż banki. Na przykład polski broker XTB udostępnia możliwość zakupu realnych akcji przy 0% prowizji. W biurach bankowych taka przyjemność kosztuje zwykle 0,39%. Poniżej przedstawiamy trzy aktualnie najciekawsze oferty rachunków maklerskich, z których warto skorzystać.

Ostatnia aktualizacja: 7 Kwietnia 2021
Ranking tworzony według najczęściej wybieranych ofert
XTB konto Standard
0€ lub 10€
? 0 zł przy otwarciu min.1 transakcji na 365 dni lub braku środków na koncie, jak nie
Prowadzenie konta
0%
? 0% prowizji do miesięcznego obrotu 100 000 EUR. Transakcje powyżej tego limitu zostaną obciążone prowizją w wysokości 0,2% (min. 10EUR).
Prowizja od obrotu akcjami
-
zmienna
? Dostępne kontrakty CFD na obligacje USA, koszty uzależnione od wybranego instrumentu
Prowizja od obrotu obligacjami
» SPRAWDŹ «
Dodaj do porównania
Usuń z porównania
eToro - Konto Inwestycyjne
0 zł
? Możesz dołączyć do eToro za darmo - każdy zarejestrowany użytkownik otrzymuje bezpłatny rachunek demonstracyjny na kwotę 100 000 USD. Jak wszystkie platformy internetowe, eToro pobiera jednak różne spready i opłaty za niektóre transakcje i wypłaty.
Prowadzenie konta
0 zł
? 0 zł (tylko dla klientów eToro Europe Ltd oraz eToro UK Ltd i nie ma zastosowania do krótkich lub lewarowanych transakcji na akcjach)
Prowizja od obrotu akcjami
0 zł
? 0 zł (tylko dla klientów eToro Europe Ltd oraz eToro UK Ltd i nie ma zastosowania do krótkich lub lewarowanych transakcji na akcjach)
Prowizja od kontraktów na indeksy
-
» SPRAWDŹ «
Dodaj do porównania
Usuń z porównania
Konto maklerskie w XM
0 zł
Prowadzenie konta
GPW – brak w ofercie
Prowizja od obrotu akcjami
0-3.5$ zł
Prowizja od kontraktów na indeksy
0-3.5$
Prowizja od obrotu obligacjami
» SPRAWDŹ «
Dodaj do porównania
Usuń z porównania

Oferowane instrumenty finansowe, zwłaszcza z dźwignią, niosą ryzyko strat przekraczających zainwestowany kapitał.

Założenie konta maklerskiego trwa od 15 do 30 minut. Gdy już będziemy mieli dostęp do swojego rachunku inwestycyjnego, wystarczy przelać na niego środki i złożyć zlecenie kupna akcji spółki lub spółek, które znane są z wypłaty wysokich dywidend. Gdy załapiemy się na dzień prawa do dywidendy, mniej więcej 2 tygodnie później pojawią się na naszym koncie maklerskim dodatkowe środki, czyli zysk z dywidendy. Niektórzy za pieniądze z dywidendy kupują dodatkowe akcje, inni wypłacają je na swoje konto osobiste.

Przy inwestycji w akcje spółek dywidendowych w wysokości 100 tysięcy złotych, można otrzymać nawet 6 tysięcy złotych dywidendy. Nie jest więc dziwne, że niektórzy od razu wypłacają te środki jako zysk z inwestycji.

Ważne: Dywidenda przysługuje nam tylko wtedy, gdy posiadamy realne akcje. Jeśli inwestujemy w instrumenty pochodne, czyli tak zwane derywaty, np. kontrakty terminowe, nie jesteśmy akcjonariuszami danej spółki, tylko spekulujemy co do przyszłej wyceny jej akcji. Nie mamy więc prawa do otrzymania dywidendy.

Jak obliczyć zysk?

Zysk z dywidendy podaje się naturalnie jako procent. Oblicza się go na podstawie zysku przypadającego na jedną akcję i aktualnej ceny rynkowej papierów wartościowych. Gdy jedna akcja spółki kosztuje 150 złotych, a dywidenda na jeden „papier” wynosi 15 złotych, mamy naturalnie do czynienia z zyskiem w wysokości 10%. Pamiętać jednak należy o tym, że ceny akcji podlegają ciągłemu ruchowi, na który wpływa przeciąganie liny między popytem a podażą.

Dlatego mimo jednakowej kwoty dywidendy na akcję, stopa zwrotu może być bardzo różna – wsystko zależy od ceny, za jaką nabyliśmy nasze papiery wartościowe.

I tak na przykład spółka Ambra, która zajmuje się produkcją i dystrybucją alkoholu, wypłaciła 17 listopada 2020 roku dywidendę w wysokości 70 groszy na akcje 2. Jaka była stopa zwrotu? Wszystko zależy od ceny akcji. I tak:

  • Jeśli akcje nabyło się w dniu prawa do dywidendy (23 października 2020 roku) za 18,10 zł, stopa zwrotu wyniosła 3,86%.
  • Jeśli akcje nabyło się 3 dni wcześniej, czyli 20 października za 17,30 złotych, stopa zwrotu wyniosła 4,04%
  • Jeśli akcje nabyło się podczas covidowego dołka 12 marca za 12 złotych, w październiku zebrało się 5,83% zysku z dywidendy.

Co ciekawe po odcięciu dywidendy od wyceny akcji Ambry, kurs tej spółki szybko wrócił na swoje miejsce. Przeprowadźmy teraz krótką symulację, aby sprawdzić, ile można było na tym zarobić.

Jeśli 23 października zakupiło się 1000 akcji Ambry w cenie 18 100 złotych (kurs jednej akcji 18,10 zł). 17 listopada na koncie maklerskim pojawił się zysk z dywidendy w wysokości 567 złotych (700 zł minus 19% podatku Belki). Po odcięciu dywidendy i docisku podaży cena akcji spadła początkowo do 16,65 zł, jednak już w styczniu 2021 osiągnęła 20 złotych. Sprzedając swoje akcje w tej cenie, dodatkowo na konto wpadło 1538 złotych po odcięciu podatku Belki. Ostateczny zarobek wyniósł 567 złotych (z dywidendy) + 1538 zł ze sprzedaży papierów z zyskiem.

Warto jednak pamiętać o tym, że ceny akcji równie dobrze mogły spaść, a obiecana przez spółkę dywidenda zawsze będzie naszym zyskiem.

Jeśli taka stopa zwrotu z dywidendy wydaje się niezbyt atrakcyjna, warto rzucić okiem na spółki, który zdecydowanie hojniej podzieliły się zyskiem w 2020 roku.

Nazwa spółkiDywidenda na jedną akcjęStopa dywidendy
Kęty35 zł7,82%
Toya0,80 zł11,14%
Archicom2,53 zł11,29%
Capital Park 2,10 zł23,18%

Źródło: na podstawie obliczeń strefainwestorow.pl

Pamiętajmy o odcięciu dywidendy od ceny akcji spółki. Gdy stopa dywidendy wynosi 5-15% może nie być to aż tak duży problem. Bywają jednak dywidendy w wysokości 50% (!) i po takim odcięciu cena akcji spółki długo nie wróci do starych wycen. Przykładem może być OPTeam, który wypłacił dywidendę w wysokości 47,11% w grudniu 2020 roku. Tak wygląda kurs akcji tej spółki po wypłaceniu potężnej dywidendy.

Po wypłacie wysokiej dywidendy kurs OPTeam spadł o 50%. Źródło: wykres generowany przez google.com

Po co nam więc tak wysoka dywidenda, skoro ceny akcji po jej odcięciu tak drastycznie spadają? W przypadku tak olbrzymich dywidend wychodzimy tak naprawdę na „zero”, zamiast zarabiać. Dywidendy powyżej 20% powinny budzić naszą czujność.

Zobacz także: W co inwestować w 2021?

Jak wybrać odpowiednie spółki?

Już mniej więcej wiemy, jakimi spółkami się interesować w kontekście dywidendy. Usystematyzujmy jednak tę wiedzę i dodajmy nowe elementy, aby móc zaprezentować cechy „idealnej spółki dywidendowej”, choć znalezienie takiej na polskim gruncie może nie być wcale łatwe… Jaką charakterystykę powinna mieć odpowiednia spółka pod dywidendę?

  • Spółka powinna być w dobrej kondycji finansowej, co byłoby potwierdzone stabilnym wzrostem zysków rok do roku.
  • Najlepiej gdyby spółka wciąż była w rękach swoich założycieli – ojciec nigdy nie pozwoli na to, aby jego dziecku źle się wiodło.
  • Spółka powinna mieć dobrą prasę i opinię – w sprawach giełdowych bardzo ważna jest kwestia mody i pozytywnych skojarzeń. Wycena pożądanych spółek lubi rosnąć.
  • Spółka powinna mieć zrozumiały model biznesowy, który można wytłumaczyć w kilku zdaniach. Dobrze, aby sprzedawała produkty czy usługi pierwszej potrzeby – wtedy może działać „wiecznie”.
  • Równie ważna jest płynność akcji spółki i jej wysoka kapitalizacja – gdy zainwestujemy w niepopularne papiery wartościowe małej spółki, będziemy mieli kłopot z ich sprzedażą. Duże spółki dają większą pewność.
  • Kurs akcji spółki powinien przejawiać, chociaż minimalny trend wzrostowy w wieloletniej perspektywie. Spółki, których cena skacze „od bandy do bandy”, nie są godne zaufania.
  • Dywidenda powinna być wypłacana w sposób stały, a jej stopa powinna rosnąć – jest to zdecydowanie najważniejsza kwestia. Takie spółki po prostu dadzą zarobić przy inwestycjach długoterminowych.

Wybierając spółki pod dywidendę, sprawa aktualnej wyceny nie jest taka ważna, jednak warto upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Czyli postawić na przedsiębiorstwa, które wypłacają dywidendę i ich wycena regularnie rośnie. Przykładami takich spółek są wspomniane już Kęty i Ambra czy Dom Development. Warto jednak pamiętać, że akcje Grupy Kęty są już bardzo drogie i kupowanie ich powyżej 500 złotych za sztukę może być pewnym ryzykiem.

Rzućmy teraz okiem na wybrane firmy, które na polskim gruncie najdłużej w sposób ciągły wypłacają dywidendę.

Nazwa spółki Ile już lat wypłacana jest dywidenda?
Śnieżka17 lat
Neuca15 lat
Assecopol14 lat
Dom Development14 lat
Unibep12 lat
Ambra11 lat
Kęty10 lat
Żywiec10 lat
GPW 9 lat

Spekulacja kontra gra pod dywidendę

Niektórzy wypowiadają się czasem o inwestowaniu dywidendowym jako o nudnej formie gry giełdowej. „Nie ma w tym żadnych emocji i muszę długo czekać na efekty”. Tego rodzaju komentarze można szybko skontrować słynnym bon motem Warrena Buffeta.

Giełda jest miejscem, gdzie bogactwo przechodzi od niecierpliwych do cierpliwych.

Próba zapewnienia sobie emocji poprzez ciągłą grę spekulacyjną musi skończyć się bankructwem. Pokazują to statystyki platform tradingowych, na których daytraderzy próbują ujarzmić kontrakty CFD. W zależności od brokera – od 70 do 80% inwestorów ponosi stratę poprzez tego rodzaju zastrzyki adrenaliny. Aby zapewnić sobie emocje, lepiej obstawić finał Ligi Mistrzów u bukmachera albo wybrać się na przejażdżkę rollercoasterem.

Gra giełdowa wymaga spokoju i niekierowania się emocjami. Przy inwestowaniu długoterminowym sprawy rozgrywają się powoli. Efekt po latach może być jednak ciekawszy dla naszego portfela, niż w przypadku ciągłej spekulacji i poszukiwania okazji. Spokojni 'dywidendowcy” często zarabiają więcej niż spekulanci, którzy liczą na ciągłe rajdy spółek z kolejnej modnej branży. Potwierdza to poniższy wykres – w Stanach Zjednoczonych klasyczne spółki dywidendowe dały przez lata lepiej zarobić niż indeks S&P 500, w którego skład wchodzą przecież też technologiczne jednorożce w rodzaju Apple.

Dywidendowi arystokraci wygrywają z rynkiem w wieloletniej perspektywie. Źródło: https://www.dividendgrowthinvestor.com/2020/01/dividend-aristocrats-list-for-2020.html

Oczywiście nie oznacza to tego, aby skupić się tylko na dywidendzie i kompletnie odrzucić poszukiwanie interesujących spółek, które mają potencjał wzrostowy. Akcje popularnej Tesli pozwoliły zarobić w 2020 roku nawet 500%, a na polskim NewConnect akcje fotowoltaicznego Columbusa wzrosły o 200-300%.

Pamiętać jednak należy, że skrajnie drogie spółki kiedyś złapią zadyszkę i pytanie, czy uda się nam wyskoczyć z inwestycji przed czasem. Na naszą niekorzyść gra też matematyka – np. na polskiej giełdzie jest ponad 800 spółek, a potężne rajdy zaliczy w danym roku tylko kilka-kilkanaście z nich. Czy na pewno uda nam się dokonać odpowiedniego wyboru? „Dywidendowcy” nie mają takiego problemu i po prostu śpią spokojniej.

2020 rok był wyśmienity dla spółek fotowoltaicznych. Rajd spółki Columbus musiał się jednak kiedyś skończyć… Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/NEWCONNECT-CLC/

Amerykański sen, czyli w krainie dywidendowych arystokratów

Stany Zjednoczone są mekką dla inwestorów dywidendowych. Dużo łatwiej na amerykańskiej giełdzie znaleźć spółki, których cena akcji od lat sukcesywnie rośnie, a dodatkowo wypłacają one coraz wyższą dywidendę. Procter & Gamble czy Coca-Cola wypłacają dywidendę w sposób ciągły od prawie 60 lat! Trudno je porównać z naszą Ambrą czy Śnieżką… W jaki więc sposób zgarnąć zagraniczną dywidendę?

Musimy zakupić zagraniczne akcje spółek dywidendowych (np. na XTB). W takim wypadku jednak nie obejmuje nas tylko krajowe opodatkowanie i rozliczenie.

Gdy inwestujemy w najpopularniejsze amerykańskie akcje, potrzebne będzie rozliczenie przy pomocy formularza W-8BEN, który zwykle jest do znalezienia na naszym koncie maklerskim. Jeśli nie uda się dzięki niemu potwierdzić swojej rezydencji podatkowej, amerykański podatek od dywidendy w wysokości 15% zostanie podwojony. Na jakie kwestie warto jeszcze zwrócić uwagę?

  • jeśli kraj, z którego akcje chcemy zakupić, ma podpisaną z Polską umowę o unikanie podwójnego opodatkowania – zapłacimy podatek tylko raz i nie będzie on wyższy niż 19% podatek Belki. Np. w wypadku amerykańskich „papierów” będziemy musieli dopłacić 4% podczas rozliczenia podatkowego, bo 15% zostało już pobrane. Jeśli w danym kraju podatek od zysków kapitałowych jest wyższy niż 19% (np. w Danii wynosi rekordowe 42%3!), wtedy w Polsce nie zostanie już pobrany podatek. O ile oczywiście jest to państwo, które ma podpisaną umowę z naszym krajem. Jeśli umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania nie ma – niestety podatek zapłacimy dwa razy.
  • Dywidenda zagraniczna nie jest wypłacana w złotówkach, ale w dolarach czy euro. Przewalutowanie odbywa się na podstawie kursu NBP, który obowiązywał w dniu wypłaty dywidendy.

Dywidenda – opodatkowanie i rozliczanie PIT

Jak już wiele razy wspomnieliśmy w tym tekście – zysk z dywidendy czy sprzedaży akcji objęty jest podatkiem od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatkiem Belki, który wynosi 19%. Oczywiście ta nieformalna nazwa pochodzi od nazwiska byłego ministra finansów, który zdecydował się go wprowadzić. Ten podatek jest z nami już od 2002 roku. 4 Może jednak nie doczeka 20. czy 25. urodzin, bo istnieje szansa na to, że zostanie kiedyś zmniejszony lub zupełnie zlikwidowany. Takie postulaty często pojawiają się w obietnicach wyborczych poszczególnych partii politycznych.

Za to rozliczenie PIT w kwestiach zysku z dywidendy jest bardzo proste. Biuro maklerskie jest zobowiązane przed przekazaniem nam naszej dywidendy potrącić ją o 19% podatku. Tym samym nie musimy ujmować dochodu z dywidendy w zeznaniu rocznym.

Czy warto więc zainwestować w spółki dywidendowe? Naszym zdaniem to rozważny i interesujący sposób na ulokowanie kapitału. Każdy inwestor powinien jednak podjąć decyzję samodzielnie. Życzymy Państwu wysokich zysków i upolowania tanich akcji dywidendowych spółek!

Inwestujesz pod dywidendę? Masz swoje typy na spółki, które mogą stać się kiedyś dywidendowymi arystokratami? Podziel się swoją opinią w sekcji komentarzy!

Źródła:

1. https://www.orlen.pl/PL/RelacjeInwestorskie/Gielda/Strony/Dywidenda.aspx

2. https://www.ambra.com.pl/relacje-inwestorskie/informacje-finansowe/

3. https://www.ican.pl/b/system-podatkowy-w-polsce-na-tle-innych-krajow-oecd/P10qxFgaI

4. https://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_od_dochod%C3%B3w_kapita%C5%82owych_w_Polsce

Komentarze (0)
Dodaj komentarz

Podobne artykuły