Efekt motyla – wpływ koronawirusa na branżę finansową

koronawirus finanse

Takie wydarzenia jak rozwijająca się epidemia koronawirusa pokazują kruchość nie tylko ludzkiego życia, ale także całej cywilizacji, a w tym gospodarki światowej i branży finansowej. Jak przetrwać ten trudny okres pustych półek w sklepach, olbrzymich spadków giełdowych i strachu o zdrowie naszych najbliższych? Zastanówmy się wspólnie, w jaki sposób tajemniczy koronawirus wpływa na zglobalizowany świat finansów oraz jak zadbać podczas epidemii o swój portfel, nie popadając w panikę i odnajdując przy okazji kawałek nadziei.

Koronawirus w Polsce rozgościł się na dobre 4 marca, kiedy to w Zielonej Górze został zdiagnozowany tak zwany pacjent zero.1 Z każdym dniem przybywało kolejnych zarażonych, a ich liczba w dniu, w którym powstaje ten tekst (16.03.2020), przekroczyła już 150 przypadków.2 Praktycznie poza preppersami czy miłośnikami survivalu, którzy mogą przeżyć czas epidemii w ukryciu w bezpiecznym schronie, koronawirus dotknie każdego z nas.

Może być to zmiana sposobu pracy – ze stacjonarnej ku zdalnej, potrzeba pilnowania swoich dzieci z powodu zamkniętych szkół lub po prostu problemy zdrowotne związane z zakażeniem. Czas epidemii to także okres olbrzymich przetasowań na rynku finansowym, kiedy giełda trzeszczy w posadach, a kursy walut czy metali szlachetnych mogą zmieniać się niczym w kalejdoskopie.

Od wieków istniały także osoby lub też grupy wpływów, dla których wojna czy kataklizmy były doskonałym sposobem na zwiększenie swojego majątku. Są to zwykle drobni spekulanci, zarabiający na produktach codziennego użytku, które w trudnych czasach osiągają wyższe ceny, pospolici oszuści (jak w tym przypadku cyberprzestępcy żerujący na strachu przed epidemią3) czy też mistrzowie giełdowych gier.

Efekt motyla czy efekt nietoperza?

Tysiące osób, starających się w ostatnich dniach nie wychodzić z domu, które ciągle poszukują nowych informacji, wpisując w wyszukiwarkę takie hasła, jak „koronawirus informacje”, „koronawirus na żywo” czy „koronawirus aktualności” żyją w niepewności, pragnąc znaleźć odpowiedź na pytanie, kiedy skończy się epidemia. Poza skupieniem się na realnym zagrożeniu i strachu, można zastanowić się także nad tym, jak bardzo drobne elementy życiowej układanki mogą mieć wpływ na globalne rozdania na światowych rynkach finansowych.

Kulinarne upodobania mieszkańców jednej z chińskiej prowincji mogą w zaledwie kilka miesięcy wpłynąć na życie ludzi, mieszkających po drugiej stronie globu. Mogą także przemodelować ceny akcji czy zmienić portfel inwestycyjny niejednego miliardera, tradera czy oszczędnego Polaka. Jedna kolacja z egzotycznym wężem, nietoperzem czy łuskowcem na talerzu (istnieje podejrzenie, że koronawirus przeniósł się na ludzi za pośrednictwem któregoś z tych gatunków zwierząt4) jest w stanie wywołać efekt, który odczują najbogatsi ludzie tego świata5.

Nie sposób w tym kontekście nie wspomnieć o teorii tak zwanego efektu motyla. Jest to forma anegdotycznego przedstawienia sytuacji, gdy drobne odstępstwo od normy lub niewielkie zdarzenie może nieść za sobą olbrzymie konsekwencje. Delikatny ruch skrzydeł metaforycznego motyla, w tym wypadku, w Wuhan, może skończyć się prawdziwym tornadem i karnawałem śmierci w Lombardii lub gigantycznymi spadkami na warszawskiej giełdzie.

Zglobalizowany świat finansów jest ściśle połączoną ze sobą układanką. Jedno, nawet niewielkie wydarzenie może wywołać efekt domino.

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie luskowiec.jpeg
Czy to sympatyczne zwierzątko, czyli łuskowiec, miało pośredni wpływ na spadki na światowych giełdach?

Koronawirus jako czarny łabędź

Mimo odwiecznych, usilnych prób stworzenia z ekonomii nauki ścisłej, ciągle nie wypracowano w jej ramach narzędzi analitycznych, które pozwoliłyby na idealną ocenę aktualnej sytuacji finansowej na świecie. Wszelkie rozpoznania ekonomiczne przypominają raczej wróżenie z fusów niż doskonałe obserwowanie sytuacji pod mikroskopem. Jak wspominał w swojej książce „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym” Daniel Kahnemana – skuteczność przewidywań wszelkiej maści analityków finansowych jest porównywalna z obstawianiem przyszłości przy pomocy rzutów monetą.

Banki centralne nie opierają swoich decyzji tylko na wykresach ekonomicznych czy specjalistycznej wiedzy konsultantów. Aby móc wpływać na rzeczywistość mają w rękawie realne instrumenty, czyli możliwość zmiany wysokości stóp procentowych oraz dodruk pieniądza.

Właśnie z tego względu w ramach świata finansów musiała zostać wypracowana metafora, która tłumaczyłaby tę nieskuteczność losowym charakterem rzeczywistości. Nassim Taleb, były trader, a aktualnie profesor uniwersytetu nowojorskiego zaproponował tak zwaną teorie czarnego łabędzia. Według niej na rynkach finansowych za rzadko bierze się pod uwagę wydarzenia, których prawdopodobieństwo zaistnienia nie jest wysokie. Gdy jednak do nich dojdzie, mogą one kompletnie przeorać świat finansów. Tak, jak dzieje się aktualnie pod wpływem niespodziewanego koronawirusa.

Nośna metafora czarnego łabędzia opiera się na anegdotycznym rozpoznaniu, że jeśli całe życie widzieliśmy tylko białe łabędzie, wcale nie oznacza to tego, że czarne egzemplarze nie istnieją. Dlatego najlepsi analitycy finansowi biorą pod uwagę możliwość wystąpienia czegoś nieprzewidzianego, co może pociągnąć za sobą recesję na światowych rynkach.

Jednym z przykładów czarnego łabędzia był atak terrorystyczny na World Trade Center – mało kto się go spodziewał, a miał on olbrzymi wpływ na globalną ekonomię. Aktualnie jesteśmy pod skrzydłami kolejnego czarnego łabędzia – tym razem z chińskim rodowodem.

Epidemia na giełdzie

Po tych ogólnych rozważaniach warto przyjrzeć się realnym zmianom, jakie dokonały się na rynkach pod wpływem koronawirusa. Zwykle, aby sprawdzić wpływ pewnych losowych wydarzeń na ekonomię, zwraca się uwagę na ostatnie kursy giełdowe. Indeks giełdowy jest czymś policzalnym, stąd łatwo zauważyć ruchy na wykresach, które są spowodowane różnymi wydarzeniami na świecie, niezależnie, czy jesteśmy w fazie hossy czy też bessy.

A w tym wypadku mowa wręcz o pogromie na najważniejszej giełdzie na świecie, czyli nowojorskiej Dow Jones. Od czasów pierwszych pogłosek o rozwijającym się koronawirusie ten amerykański indeks spadł o ponad 20%. Samego 12 marca doszło do 10% spadku, co było największym dziennym tąpnięciem od pamiętnego czarnego poniedziałku 17 października 1987, gdy wskaźnik giełdowy Dow Jones spadł o 22%. 6

Widoczny spadek na giełdzie Dow Jones. Źródło: https://www.marketwatch.com/investing/index/djia

Jak widać na załączonym obrazku giełda w pewnej chwili zaczęła jednak odbijać, stało się to 13 marca, gdy Donald Trump zadeklarował, że 50 miliardów dolarów zostanie przekazanych z rezerwy federalnej na pomoc amerykańskiej gospodarce. 7 Wlało to odrobinę otuchy w serca zarządów korporacji i traderów, choć może być to tylko chwilowa radość.

Spadki na Dow Jones zawsze infekują także światowe giełdy, w tym warszawską GPW. Warto jednak zauważyć, że spadki na WIG20 przyśpieszyły, gdy koronawirus na dobre rozgościł się w Polsce, co powoli zaczęło destabilizować pracę krajowych firm.

Prawie 30% spadek na warszawskiej giełdzie spowodowany epidemią koronawirusa.
Źródło: https://www.marketwatch.com/investing/stock/gpw?countrycode=pl

Nasze firmowe perły w koronie, takie jak PKO BP, PKN ORLEN, KGHM czy nawet CD PROJEKT zanotowały olbrzymie straty. Na przykład 2 marca jedna akcja PKO BP kosztowała 33,10 złotych, aby stanieć 16 marca do zaledwie 20,93 zł. 7 Spadek w wysokości 35% w przeciągu zaledwie dwóch tygodni pokazuje skalę kłopotów na rynku, w jakie wpędziła nas epidemia.

Czy akcje wszystkich spółek tanieją z powodu koronawirusa? Na WIG20 zdecydowanie tak, ciekawiej jednak robi się na innych indeksach, gdzie zaczyna rosnąć w siłę na przykład firma produkująca makarony8 czy też platforma streamingowa CDA9. Te wzrosty wydają się zrozumiałe, zważywszy na puste półki w sklepach czy przymusowe domatorstwo, na które zostali skazani Polacy.

Groźba wirusa – powody spadków giełdowych

Pytanie jednak brzmi, jaki jest powód tak gwałtownych tąpnięć na giełdzie poza magicznym stwierdzeniem, że wszystkiemu winny jest koronawirus? Powodami mogą być na przykład:

  1. wiele z firm z rozmaitych branż korzysta z półproduktów dostarczanych z Chin. W państwie środka z powodu epidemii zamknięto fabryki, co ograniczało dostawy do Europy,
  2. cierpi branża turystyczna i transportowa, które są ważnym elementem współczesnej gospodarki światowej,
  3. w trudnych czasach firmy zaciskają pasa i nie myślą o rozwoju, tylko przetrwaniu – tym samym zmniejsza się wymiana handlowa wewnątrz kraju, jak i pomiędzy poszczególnymi państwami,
  4. w niektórych branżach zmniejsza się konsumpcja – klienci skupiają się na podstawowych produktach codziennego użytku,
  5. wiele punktów usługowych zostaje zamkniętych z powodu zagrożenia epidemiologicznego, co zmniejsza zarobek firm czy korporacji,
  6. pracownicy zostają wysłani na pracę zdalną – wypracowanie nowych standardów działania może potrwać, co spowoduje mniejszą efektywność, a tym samym zmniejszy przychody,
  7. na giełdach bardzo ważny jest efekt psychologiczny, panika wśród wielkich oraz małych inwestorów może powodować wyprzedawanie akcji, co będzie rzutowało na późniejsze spadki,
  8. zglobalizowana ekonomia jest systemem naczyń połączonych. Bessa niczym wirus przekazywana jest od kraju do kraju, od giełdy do giełdy.

Trudne wybory finansowe w obliczu epidemii koronawirusa

Czas epidemii, jak już wspomnieliśmy, niektórzy chcą wykorzystać po to, aby się wzbogacić, jednak zwykle ludzie myślą o tym, w jaki sposób uchronić swoje ciężko odłożone oszczędności. Odruchową reakcją może być chęć pobiegnięcia do najbliższego bankomatu i próba wybrania swoich pieniędzy. Choć ten krok może wydawać się komuś rozważny, jednak w skali masowej, gdyby wszyscy zapragnęli wypłacić swoje pieniądze, skończyłoby się to finansową katastrofą, co miało miejsce swego czasu na Cyprze.

W jaki więc sposób zadbać o swoje finanse w tych trudnych czasach? Miłośnicy giełdy, którzy lokują swoje oszczędności w akcjach, pewnie zdążyli już sprzedać swoje udziały. Są jednak i tacy, dla których spadki są jaskółką wzrostów. Podobni ryzykanci czekają na jak najniższe kursy, aby zakupić duży pakiet akcji, które z dużą dozą prawdopodobieństwa zdrożeją, gdy minie epidemia i gospodarka wystartuje z pełną mocą.

Innym, bardzo klasycznym sposobem na zabezpieczenie swoich finansów jest postawienie na zakup kruszców, które w przypadku różnego rodzaju kryzysów najczęściej utrzymują swoją wartość. Szczególnie złoto jest względnie pewnym środkiem płatniczym w czasach, gdy szaleje inflacja, a pieniądze z dnia na dzień stają nic nie wartą kupką papieru. Ta zapobiegliwość, która cechuje Polaków, widoczna jest w trendach wyszukiwanych fraz.

W obliczu kryzysu szukamy klasycznych metod na zadbanie o swoje finanse.

Wielu rodaków zaczęło poważnie zastanawiać się nad zamienieniem swoich oszczędności na królewski metal, gdy do naszego kraju wkroczył koronawirus. Prawdopodobnie Polacy wynieśli lekcje z trudnej historii i chcą po prostu dmuchać na zimne.

Jeśli chce się zakupić złoto inwestycyjne, najlepiej skorzystać z oferty sprawdzonych dilerów, którzy działają od wielu lat i mają nieposzlakowaną opinię. Dobrze postawić na uncje, ponieważ są tańsze w przeliczeniu na jeden gram niż sztabki o mniejszej gramaturze. Monety bulionowe to także dobry wybór – szczególnie cenione są złote krugerrandy, bite w mennicy w RPA.

Innym sposobem jest postawienie na waluty, które mają dużo silniejszą pozycję niż złotówka, która w obliczu kryzysu może upaść szybciej niż euro czy frank szwajcarski. Najmocniejszą walutą wobec kryzysów jest jednak amerykański dolar, za którym stoi gigantyczna gospodarka i federalny skarbiec bez dna.

Koronawirus a kredyty

Ciekawym zagadnieniem jest także wpływ koronawirusa na możliwość spłaty kredytu. Wiele osób z powodu zamkniętych zakładów pracy prawdopodobnie otrzyma niższe wynagrodzenie, stąd mogliby oni mieć bardzo duże kłopoty z płynnością spłaty swoich rat kredytów gotówkowych czy też hipotecznych. Włosi jako pierwsi prowadzili czasowe odroczenie spłaty hipoteki, aż do czasu opanowania epidemii koronawirusa. 10 Podobną decyzję podjął 16 marca Związek Banków Polskich, zawieszając spłatę kredytów na trzy miesiące.11

Taki ruch, za którym lobbował i premier, i prezydent, należy uznać za ukłon w stronę polskich rodzin, które przeżywają trudne finansowo czasy. W okresie epidemii absolutnymi priorytetami są takie zakupy, jak leki czy żywność – kwestie kredytowe powinny na chwilę odejść na drugi plan.

Branża pożyczkowa w czasach zarazy

Intuicja podpowiadałby, że w trudniejszych czasach ludzie chętniej zaczną sięgać po pożyczki. Na początku epidemii w Polsce zauważalny efekt jest jednak inny. Konsumenci postanowili zacisnąć pasa i zminimalizować swoje potrzeby, co dobrze oddaje zmniejszenie zainteresowania frazą „chwilówki” w największej wyszukiwarce na świecie

Wraz z pojawieniem się koronawirusa w Polsce chwilowo zmalało zainteresowanie chwilówkami.

Prawdopodobnie jest to sytuacja przejściowa i szybko się unormuje. Wiele osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia może otrzymać mniejsze wynagrodzenie z powodu zamkniętych zakładów pracy. Pożyczki (w tym pożyczki darmowe) mogą być ratunkiem, który pozwoli dotrwać do czasu polepszenia się sytuacji epidemiologicznej. Prawdopodobnie wraz z ponownym otwarciem granic, sklepów, galerii czy restauracji konsumpcja wystrzeli, a tym samym pożyczki znów wrócą do łask.

Dalsze perypetie branży pożyczkowej

W czasach epidemii wszystko zmienia się z szybkością światła. Po chwilowym braku zainteresowania wyszukiwaniem informacji na temat szybkich pożyczek ta fraza znów stała się popularna.

Szybki powrót zainteresowania chwilówkami

W ostatnich dniach doszło także do pewnych przetasowań w branży, które na pewno ucieszą konsumentów pożyczek. Mowa o:

  • komunikacie NBP z 17 marca, dotyczącym zmiany stóp procentowych z 1,5% do 1,00% 12. Ta korekta powoduje zmniejszenie maksymalnych odsetek z 10% do 9%. Także maksymalne odsetki za opóźnienie maleją z 14% do 13%. Wpłynie to na niższe koszty ponoszone przez pożyczkobiorców.
  • komunikacie PZIP13, według którego firmy pozabankowe powinny udostępnić swoim klientom możliwość chwilowego odroczenia spłaty rat pożyczki z powodu kłopotów finansowych wywołanych przez epidemię koronawirusa.

Gdzie szukać nadziei dla siebie i swoich finansów w czasach epidemii?

W czasach realnego zagrożenia epidemiologicznego, trudnych przekazów medialnych oraz strachu o swoją rodzinę i finanse łatwo popaść w smutek czy też panikę. Nie są to jednak najlepsi doradcy, ponieważ przeżywając takie emocje, trudniej spojrzeć na rzeczywistość w trzeźwy sposób. Pamiętajmy o tym, że każde zagrożenie kiedyś mija, a po bessie przychodzi hossa. Wirus zbiera śmiertelne żniwo, lecz całkiem możliwe że ta społeczna ofiara nie pójdzie na marne, lecz wypączkuje rozwojem medycyny czy technologii, w tym rozwiązań fintechowych.

W kontekście swoich finansów na pewno nie warto panikować, bo to właśnie panika społeczna jest często pierwszym krokiem do kryzysu finansowego czy też recesji. Zakup złota, rozejrzenie się za możliwościami inwestycyjnymi na dołującej giełdzie czy skorzystanie z pomocy darmowych pożyczek – mogą być to sposoby na wyjście suchą nogą z aktualnego stanu zagrożenia. Pewnych rzeczy nie da się na rynkach finansowych przewidzieć – czarne łabędzie i efekt motyla są stałym elementem tego krajobrazu, stąd trzeba taki stan rzeczy zaakceptować i po prostu żyć dalej.

Źródła:

1 https://www.pap.pl/aktualnosci/news,598258,mz-w-nocy-potwierdzono-pierwszy-przypadek-koronawirusa-w-polsce.html

2 https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C604371%2Cmz-trzy-nowe-przypadki-koronawirusa-w-sumie-dotychczas-64-zakazenia.html

3 https://strefabiznesu.pl/koronawirus-na-strachu-zarabiaja-cyberprzestepcy-fikcyjne-esklepy-falszywe-szczepionki-rabunek-danych-by-okrasc-konto-13022020/ar/c3-14849175

4 https://www.medonet.pl/zdrowie,naukowcy-szukaja-zrodla-koronawirusa–od-jakiego-zwierzecia-zarazil-sie-czlowiek-,artykul,32602509.html

5 https://tvn24bis.pl/pieniadze,79/koronawirus-jeff-bezos-bill-gates-bernard-arnault-elon-musk-licza-straty,1007181.html

6 https://www.investopedia.com/ask/answers/042115/what-caused-black-monday-stock-market-crash-1987.asp

7. https://www.gpw.pl/spolka?isin=PLPKO0000016

8. https://www.gpw.pl/spolka?isin=PLMKRNP00015

9. https://newconnect.pl/spolka?isin=PLCDA0000018

10. https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1458601,koronawirus-wlochy-kredyty-hipoteczne.html

11. https://www.zbp.pl/Aktualnosci/Wydarzenia/Komunikat-ZBP-w-sprawie-dzialan-pomocowych-podejmowanych-przez-bank

12. https://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2020/rpp_2020_03_17.html

13. https://pzip.pl/aktualnosci/2020/3/17/-rekomendacje-i-komunikat-dla-instytucji-poyczkowych-w-zwizku-z-pandemi-wirusa-sars-cov-2

Komentarze (0)
Dodaj komentarz

Podobne artykuły
Altus
04.04.2020
Altus – jak wygrać z tą firmą windykacyjną?
Altus – co to za firma? Altus zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami, pomaga bowiem klientom odzyskać ich należność przy jednoczesnej dbałości o dobre imię firmy i relacje biznesowe z dotychczasowymi kontrahentami. Dlatego, jak możemy przeczytać na stronie samego przedsiębiorstwa, troska o dobro klienta, to podstawa ich strategii. Altus dąży do ograniczenia ryzyka związanego z prowadzoną działalnością, […]
04.04.2020
EOS KSI – dostałeś wezwanie do zapłaty? Przeczytaj, co zrobić!
EOS KSI – co to za firma? EOS KSI oferuje zarządzanie wierzytelnościami zarówno na terenie Polski, jak i poza granicami kraju. Przedsiębiorstwo specjalizuje się w windykacji na zlecenie, zakupie należności oraz w outsourcingu procesów biznesowych obiecując „perfekcję w zarządzaniu wierzytelnościami”. Przedmiotem działalności firmy jest także windykacja terenowa. Dane firmy EOS KSI Adres: Bitwy Warszawskiej 1920 […]
Vindix
03.04.2020
Vindix wzywa do zapłaty długu? Zobacz, jak się bronić!
Vindix – co to jest? Vindix jako firma windykacyjna skupia się przede wszystkim na zakupach portfeli wierzytelności na własny rachunek. Dlatego też, jak możemy przeczytać na stronie firmowej Vindix, spółka oferuje kompleksowe usługi windykacyjne na każdym etapie prowadzenia postępowania. Do usług znajdujących się w portfolio Vindix zalicza się także budowa strategii windykacyjnej, wycena wierzytelności oraz […]
02.04.2020
BEST – czym się zajmuje i jak traktuje dłużników?
BEST – co to za firma? BEST S.A. to jeden z największych podmiotów windykacyjnych, działających na polskim rynku. Firma założona została w 1994 roku i początkowo funkcjonowała pod nazwą BEST Przedsiębiorstwo Handlowe S.A. Zajmowała się wówczas sprzedażą ratalną i doradztwem w zakresie pośrednictwa kredytowego. W 2002 roku firma BEST przeszła zmiany reorganizacyjne, których pokłosiem było […]
Ranking chwilówek
02.04.2020
Ranking chwilówek – kwiecień 2020. Najlepsze pożyczki online
Pożyczki pozabankowe cieszą się dużą popularnością wśród konsumentów jako wygodne i szybko dostępne źródło wsparcia finansowego. Poszukując najlepszej oferty, warto skorzystać z zestawień gromadzących tylko te, które zasługują na zaufanie konsumenta. Przedstawiamy nasz najnowszy ranking chwilówek, który pozwoli szybko znaleźć bezpieczne pożyczki. Ranking chwilówek – kwiecień 2020 Chwilówki online cieszą się dużym zainteresowaniem konsumentów na przestrzeni […]
02.04.2020
Arvato do mnie wydzwania. Co robić?
Arvato – co to za firma? Arvato Financial Solutions to międzynarodowa firma windykacyjna świadcząca m.in. takie usługi jak monitoring płatności, windykacja należności, skup wierzytelności czy globalna platforma windykacyjna. Polski oddział firmy mieści się w Poznaniu. Arvato Polska obsługuje m.in. klientów z sektora finansowego, w tym tak znanych pożyczkodawców jak Hapipożyczki, MoneyMan czy Vivus. Podmiot ten […]