Ustawa antylichwiarska – co zmieniła?

Ustawa antylichwiarska

Rynek pożyczek pozabankowych przez lata cieszył się wyjątkową swobodą w kwestii prawnych regulacji i ograniczeń. Taki stan rzeczy przyciągał sporo nowych firm, niekiedy niestety stosujących nieuczciwe praktyki. Narastająca krytyka tych tendencji doczekała się odpowiedzi od organów państwowych 11 marca 2016. To wtedy w życie weszła ustawa antylichwiarska. Co się dzięki niej zmieniło lub też co miało się zmienić w teorii?

Sektor pożyczek to wyjątkowo prężnie rozwijająca się odnoga rynku finansowego. O prawdziwym rozkwicie może mówić w czasie ostatnich kilku, kilkunastu lat. Wraz ze wzrostem potrzeb finansowych społeczeństwa i wzrostem wydatków na konsumpcję, za silną alternatywę dla banków coraz więcej konsumentów zaczęło uznawać firmy pożyczkowe.

I o ile banki to organy ściśle regulowane przez dedykowane prawo sporządzone specjalnie pod kątem tego sektora (prawo bankowe), tak sektor pożyczkowy długo mógł się cieszyć niebywałą swobodą w działaniu. Wynika to z faktu, że jest on regulowany nie przez konkretne prawo, a jedynie ogólne zapisy kodeksu cywilnego. Niestety, swobodny stosunek do rynku pożyczkowego i brak nadzoru np. Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) rozzuchwalił wielu oszustów, naciągaczy i innych nieuczciwych ludzi wykorzystujących ludzkie zaufanie lub też może i naiwność.

Przez ostatnie lata dużo można było usłyszeć o sytuacjach, gdy konsumenci pożyczali pieniądze bez uzyskania dokładnych, szczegółowych informacji o kosztach pożyczek. Rodziło to czasami patologiczne sytuacje. Oszukani konsumenci spłacali horrendalne kwoty prowizji, co pozornie atrakcyjne zobowiązania czyniło kosztownymi kłopotami.

Sprawa szczególnie tyczyła się popularnych chwilówek, czyli pożyczek krótkoterminowych na okres zazwyczaj nie więcej niż 30 lub 60 dni. Niewielka kwota, do której doliczano ogromne koszty dodatkowe do spłaty w przeciągu miesiąca, była szczególnym szokiem dla wielu oszukanych konsumentów.

Sprawdź również:

Ustawa antylichwiarska – co miała zmienić?

Ustawa, która weszła 11 marca 2016 roku w życie, miała wedle zapowiedzi być odpowiedzią na słyszane od lat głosy krytyki wobec zbyt swobodnego stosunku prawa do rynku pożyczek i chwilówek. Jej podstawowe założenia brzmiały następująco.

  • Celem ustawy jest ograniczenie kosztów pożyczania pieniędzy w formie opłat dodatkowych jak prowizja i opłata przygotowawcza. Ich wysokość nie może przekraczać 25% wysokości pożyczonej kwoty pieniędzy i jednocześnie 30% w skali rocznej. Zmiany te wpłynęły głównie na działalność firm udzielających chwilówek, które po wejściu ustawy w życie musiały często poważnie zmodyfikować swoją ofertę.Wielu pożyczkodawców musiało obniżyć całkowite koszty udzielanych po 11 marca 2016 roku pożyczek. Ponadto, z nowym prawem zmierzyć też trzeba było kwestię przedłużeń terminów spłaty chwilówek. Usługi te są bowiem zawsze płatne. Ich koszty, jakie ponosili dotychczas pożyczkodawcy po wejściu ustawy w życie, były z nią sprzeczne. W efekcie, część pożyczkodawców dostosowała się do nowych regulacji, a część w ogóle wycofała możliwość przedłużenia pożyczki ze swojej oferty, jak np. firma Filarum. Popularnym zjawiskiem wśród tych, którzy pozostali przy możliwości przedłużania pożyczek, jest teraz nazywanie tej usługi refinansowaniem.
  • Ponadto, uregulowano też kwestię naliczania kosztów monitów i odsetki karne w przypadku opóźnień w spłacie. Przed wejściem w ustawy w życie, koszty tych wstępnych działań windykacyjnych mogły być dowolne, przekraczając często wartość kilkuset złotych. Ustawa antylichwiarska zakłada, że karne koszty za wysyłanie monitów i naliczanie odsetek nie mogą stanowić więcej, niż 15% łącznej kwoty pożyczki. To sześciokrotność stopy lombardowej Narodowego Banku Polskiego (NBP).

Pozostałe zmiany, jakie przewidywała ustawa

Wyżej wymienione aspekty są najważniejsze, ale nie jedyne w kontekście ustawy antylichwiarskiej. Ponadto, zawarto w niej jeszcze kilka poniższych kwestii.

  • Firma pożyczkowa zakładając po 11 marca 2016 roku działalność, musi też posiadać kapitał zakładowy w wysokości powyżej 200 tysięcy złotych, który nie pochodzi z pożyczek. Ponadto, musi też być spółką z.o.o. lub spółką akcyjną i złożyć konkretne oświadczenie deklarujące chęć działalności stricte skupionej na pożyczkach.
  • Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma zwiększoną kontrolę nad rynkiem pożyczkowym. Miało to dawać jej szansę do zdecydowanych działań w przypadku np. wykrycia nieprawidłowości w działaniu danej firmy pożyczkowej.

Koszty chwilówek po wprowadzeniu ustawy

W myśl opisywanej ustawy, jeśli pożycza się 1 tysiąc złotych na 30 dni (miesiąc), czyli typowe warunki przeciętnej chwilówki, to jej koszty z tytułu prowizji i opłaty przygotowawczej nie mogą przekroczyć dokładnie 275 złotych. Ustawa nie zmieniła kwestii odsetek i oprocentowania, co nadal może wynosić 10% rocznie. W przypadku chwilówki na wspomnianych wyżej warunkach, wysokość odsetek może zatem wynieść nie więcej niż 8,33 złotego. Łącznie zatem, pożyczając tysiąc złotych na miesiąc, firma pożyczkowa ma prawo pobrać opłatę nie większa niż 283,33 złote.

Ustawa antylichwiarska – skutki

Skutki pozytywne

Wśród pozytywnych aspektów, które w istocie są pokłosiem wejścia w życie ustawy antylichwiarskiej można wymienić poniższe kwestie.

  • Z rynku zniknęło wiele przedsiębiorstw o niejasnej strukturze własnościowej i majątku zakładowym.
  • Pożyczki mają jasno określoną granicę maksymalną kosztów, które coraz częściej są jasno i konkretnie eksponowane na stronach internetowych pożyczkodawców.
  • Monity nie przynoszą już horrendalnych kosztów dodatkowych, które pogłębiają kłopoty dłużnika.

Niepożądane skutki uboczne

Nietrudno się domyślić, że prywatne podmioty w odpowiedzi na bardziej restrykcyjne prawo będą szukały sposobów na jak najmniej bolesne przystosowanie się do nowej sytuacji. W przypadku skutków ustawy antylichwiarskiej, która przyniosła wyżej wspomniane korzyści, przybyło też sporo negatywnych skutków ubocznych. Ucierpieli na nich głównie klienci.

  • Z racji ograniczenia kosztów monitów i odsetek karnych, firmy pożyczkowe coraz częściej pomijają etap naliczania tych opłat karnych. Obecnie, klienci niespłacający terminowo zobowiązań od razu trafiają pod lupę zewnętrznej firmy windykacyjnej, której pożyczkodawca przekazuje sprawę.
  • Ograniczone możliwości w kwestii naliczania kosztów pożyczek. Oznacza to też bardziej restrykcyjne warunki pożyczkowe, a w efekcie – większa szansa na odrzucenie wniosku pożyczkowego.
  • Wiele firm obniżyło też kwoty maksymalne pożyczek.
Ustawa antylichwiarska – co zmieniła?
5 (100%) 1 głos[ów]
2019-06-18T11:08:54+02:0010.12.2018|Blog finansowy|
Dodaj komentarz

Jeden komentarz

Sortuj: od najstarszych | od najnowszych

  1. Eryk 1 stycznia 2019 at 20:34 - Odpowiedz

    Chwilówki mają mimo wszystko wiele zalet. Możemy aplikować bez wychodzenia z domu np.w wonga. Dzięki możliwości wyboru dnia spłaty pożyczki tego typu nie stanowią obciążenia dla domowego budżetu.