Podwyżka inflacyjna – co to takiego? Ile wynosi?

podwyzka inflacyjna co to

Korzystne warunki płacowe to jeden z najważniejszych, o ile nie najważniejszy czynnik wiążący nas z danym pracodawcą. W czasach wszechobecnych wzrostów cen, które napędza inflacja, częstym zjawiskiem jest zwracanie się do pracodawców o podwyżkę pensji. Kto może liczyć na podwyżkę inflacyjną? O jakich wartościach mówimy? Czy podwyżka inflacyjna może być czymś cyklicznym, na wzór np. waloryzowania emerytur czy pensji minimalnej? Na te i inne pytania znajdujemy jasne odpowiedzi.

Podwyżka inflacyjna – co to jest?

Inflacja daje się coraz silniej we znaki mieszkańcom wielu państw, zarówno w skali globalnej, jak i w ujęciu europejskim i wreszcie najbliższym nam – polskim. Ta w kwietniu 2022 osiągnęła najwyższe poziomy od lat (12,3%!), spędzając sen z powiek zarówno przedsiębiorcom, jak i konsumentom. Galopujący wzrost cen wpływa drastycznie nie tylko na to, ile płacimy za produkty w sklepach, ale i za energię czy paliwo.

W rezultacie, za miesięczną pensję kupić możemy znacznie mniej niż jeszcze np. rok temu, a w najtrudniejszej sytuacji są osoby o dochodach przeciętnych lub niskich. Tutaj wydatki i zobowiązania zabierają najwięcej, w dobie wysokiej inflacji pozostawiając w ten sposób coraz mniej na koncie bankowym.

Stosunek pracodawców do inflacji bywa różny. Niektórzy starają się równoważyć rosnące koszty energii i materiałów oraz koić nastroje zatrudnionych, decydując się na regularnie podnoszenie pracownikom płac. Często jednak to pracownicy przejmują inicjatywę, zwracając się o podwyżkę. W obu przypadkach, w których do zwiększenia pensji dochodzi bezpośrednio z racji inflacji, używamy terminu, jakim jest właśnie podwyżka inflacyjna.

W przypadku klasycznych podwyżek można jednak mówić o negocjowaniu ich wysokości i czynnikach związanych z najświeższymi wydarzeniami, np. narodzinami dziecka. Wysokość podwyżki inflacyjnej opiera się z kolei na aktualnych danych GUS za ostatni rok. Urząd ten publikuje zarówno wartości comiesięczne, jak i uśrednione roczne, uwzględniając zmiany cen w tzw. koszyku inflacyjnym, czyli najpowszechniej nabywanych towarach. Zmiany w miesięcznej wartości inflacji od lipca 2021 do kwietnia 2022 nabrały dużej dynamiki, notując comiesięczne skoki w większości miesięcy. Podwyżka inflacyjna podwyżce zatem nierówna – za rok 2022 jest ona nieporównywalnie wyższa niż za poprzedni rok.

Inflacja wykres GUS
Dynamiczny wzrost inflacji na przełomie 2021 i 2022 roku. Wykres nie zawiera najwyższego wyniku inflacji od 24 lat, czyli odczytu z kwietnia 2022 roku, kiedy ten wskaźnik według danych GUS osiągnął 12,3%… Źródło wykresu: https://stat.gov.pl/wykres/1.html

Ile wynosi podwyżka inflacyjna?

To, co odróżnia podwyżkę inflacyjną od tradycyjnych podwyżek, to jej uzależnienie od aktualnej wysokości inflacji na terenie danego państwa. W polskich warunkach wartości te uległy dynamicznym zmianom w perspektywie zaledwie 12 miesięcy, pomiędzy wiosną 2021 i 2022 roku. Według danych GUS, w kwietniu 2021 inflacja wyniosła 4,3%, by w sierpniu przekroczyć 5%, w październiku 6,8% i w grudniu 8,6%. Kolejny rok przyniósł jeszcze bardziej dynamiczne zmiany, w których istotną rolę odegrała inwazja Rosji na Ukrainę. Choć w lutym poziom inflacji wyniósł znane już w grudniu 8,5%, tak w marcu 2022 przebiła ona szklany sufit 11%, w kwietniu kończąc na kosmicznych 12,3% 1. Najwięcej od maja 1998 roku, czyli niemal 24 lat.

W ten sposób, w czasie gdy wysokość podwyżki inflacyjnej za rok 2021 wynosiła 5,1% i rekompensował ją wciąż dynamiczny wzrost płac w wielu przedsiębiorstwach, tak sygnały na rok 2022 są zgoła odmienne. Tylko w pierwszych 4 miesiącach 2022 roku, ostatnie dwa z nich przyniosły wartości 11% i 12%. Jeżeli trend ten utrzyma się przez pozostałe 9 miesięcy, średnia inflacja za rok 2022 może osiągnąć wartość dwucyfrową. Co za tym idzie, waloryzacja pensji w ramach podwyżki inflacyjnej również musiałaby być równa co najmniej 10%. Wzrost wynagrodzeń w wielu sektorach może nie dogonić takiej dyscypliny, którą narzuca inflacja, przez co podwyżka inflacyjna klaruje się jako atrakcyjne (a czasem wręcz nieosiągalne) rozwiązanie.

Czy podwyżka inflacyjna jest obowiązkowa?

Podwyżka inflacyjna, w przeciwieństwie do corocznie waloryzowanego progu np. pensji minimalnej, jest inicjatywą pozostającą w dobrowolnej gestii pracodawcy. Nie jest ona narzucona odgórnie przez przepisy Kodeksu pracy, a do jej stosowania może istnieć co najwyżej presja ze strony rynku pracy. Szukający zatrudnienia cenią w końcu pensje, które zaspokoją ich bieżące potrzeby finansowe – a ich minimum stale przecież rośnie przez galopujący wzrost cen. Zdając sobie z tego sprawę, niektórzy pracodawcy decydują się uwzględnić podwyżkę inflacyjną w wewnętrznym regulaminie wynagrodzeń.

Jeżeli dany zakład pracy zdecyduje się na takie rozwiązanie, również i podwyżka inflacyjna działa na zasadzie waloryzacji. Ta zachodzi zatem raz do roku, uwzględniając średnią wartość inflacji określoną przez GUS za ostatni rok. Zapisanie takiego instrumentu w regulaminie powinno oznaczać, że objęty jest nim każdy pracownik w miejscu pracy – niezależnie od tego, czy znajdował się np. na urlopie macierzyńskim, tacierzyńskim lub opiekuńczym. Dokonanie podwyżki inflacyjnej może mieć miejsce w różnym czasie – niektóre firmy mogą ją naliczyć na początku nowego roku kalendarzowego, inne za wyznacznik wezmą rok fiskalny niepokrywający się z kalendarzem.

Podwyżka inflacyjna może mieć też mniej formalny charakter. W odpowiedzi na dane GUS dotyczące inflacji za np. ostatni kwartał, pracodawca może zdecydować się na ogólnofirmową podwyżkę mającą zrekompensować skutki wzrostu cen. Dokonywana jest ona proporcjonalnie, ale z uwzględnieniem np. danych nie za ostatni rok, a ostatnie 2-3 miesiące. Pracodawca może jednak zastrzec, że nie jest to regularna praktyka i nie działa ona na zasadzie waloryzacji.

Wzrost płac – czy inflacja to czas na podwyżki wynagrodzeń?

Wzrost wynagrodzeń w dobie inflacji to temat, który nie od dzisiaj rozgrzewa ekonomistów w Polsce i na świecie. Zwolennicy mniejszej ingerencji w procesy gospodarcze sugerują, że w dobie agresywnie rosnącej inflacji nie można dążyć do dalszego podnoszenia płac za wszelką cenę. Ich zdaniem, wywoła to tzw. spiralę płacową, w wypadku której pensje ciągle gonią uciekający im próg inflacji. Przekładanie rosnących kwot na pensje, przy jednoczesnych wyższych kosztach energii i towarów, może oznaczać również ograniczenie inwestycji powiązanych z rozwojem firmy.

Inni zwracają uwagę na kwestie z perspektywy mikro, zamiast makro. Ich zdaniem nie powinno dążyć się do całkowitej bierności wobec galopującej inflacji. Może to negatywnie działać na nastroje w zakładach i prowadzić do zwiększenia rotacji pracowników. Dostosowanie wysokości pensji do aktualnej kondycji gospodarki, jak niektórzy przekonują, może wiązać się z wzrostem wydajności pracy. Waloryzacja pensji może też odbywać się proporcjonalnie do możliwości finansowych firmy, bez dążenia do „dogonienia” stopy inflacji za wszelką cenę.

Inflacja 2022 – jakie perspektywy czekają na nas w najbliższych miesiącach?

Perspektywy wobec aktualnych podwyżek na rok 2022 nie pozostawiają złudzeń – spodziewać można się dalszego wzrostu inflacji, którą napędzają obecnie także niekorzystne czynniki zewnętrzne. Światowa gospodarka jeszcze nie wróciła na tory spokoju po pandemii, a na przełomie lutego i marca 2022 inwazja Rosji na Ukrainę negatywnie wpłynęła na ceny surowców, na czele z ropą, gazem i żywnością.

Z perspektywy lokalnej, inflację stymuluje presja płacowa, gdyż oczekiwania pracowników w dobie coraz bardziej drastycznie rosnących kosztów życia są coraz silniej zorientowane na konkretne wzrosty. Rok 2022 co prawda znów przyniesie wzrost wynagrodzeń (według GUS, 11% w ujęciu średniorocznym 2), a niektóre sektory już teraz dokonały sporych podwyżek wynagrodzeń. Nie miejmy jednak złudzeń – niektóre firmy nie będą mogły sprostać presji płacowej, mając przez to problemy z pozyskaniem pracowników.

Niebagatelne znaczenie mają też koszty wynajmu mieszkań i kredytów. W odpowiedzi na wysoką inflację, oczekiwane są dalsze podwyżki stóp procentowych. To z kolei uderzy w rynek kredytów hipotecznych – pożyczający na zmiennej stopie będą z coraz większym niepokojem obserwować to, jak dużą część pensji będzie pochłaniać hipoteka. To kolejny czynnik, który będzie wywoływać presję na wzrost wynagrodzeń – a co za tym idzie, może to skłaniać kolejne zakłady pracy do wprowadzania podwyżek inflacyjnych.

Źródła:

1. 1. https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ceny-handel/wskazniki-cen/szybki-szacunek-wskaznika-cen-towarow-i-uslug-konsumpcyjnych-w-kwietniu-2022-roku,21,1.html

2. https://stat.gov.pl/sygnalne/komunikaty-i-obwieszczenia/18,2022,kategoria.html

Komentarze (3)
Dodaj komentarz

Sortuj wg
  • P
    P
    Paweł
    20.05.2022, 18:43

    Ja, jako pracodawca, straciłem przez to siedmiu kontrahentów, ponieważ podwyższając płace 29 pracownikom o 15% na początku maja byłem ZMUSZONY do tego, by podnieść ceny swoich usług o odpowiednio 3%, 7% i… 29%. Co najlepsze, to nie przez to ostatnie kontrahenci wypowiedzieli umowy, a przez to środkowe. Aktualnie moim największym konkurentem są Chiny, gdzie ludzie potrafią pracować za miskę ryżu. No wybaczcie, ale ja tak swoich pracowników traktować nie będę i sam im zaproponowałem podwyżkę inflacyjną, bo wiem, że mają rodziny, dzieci i po prostu, życiowe obowiązki. Trzeba zacisnąć pasa i brnąć dalej jak to mówią, ale przynajmniej w tym składzie, który mam.

    • M
      M
      Marta
      25.05.2022, 15:03

      Brawo, niewielu jest takich przedsiębiorców.

    • N
      N
      Natalia
      16.07.2022, 20:18

      Brawo u szacun dla Ciebie ! Doceniasz będziesz ceniony, to co dasz wróci do Ciebie 👍

Podobne artykuły