Inwestowanie pasywne musi być nudne – rozmowa z Klaudią Sibielak z Finax

rozmow z finax

Każda nowa inicjatywa, dzięki której nasi rodacy dowiedzą się, że na lokacie bankowej świat się nie kończy, jest na wagę złota. Sporo dobrego w tej sprawie zrobił Finax, oferując Polakom możliwość wygodnego inwestowania pasywnego. Aby poznać szczegóły oferty tej platformy inwestycyjnej i dowiedzieć się np. tego, jak radzą sobie portfele Finax podczas bessy, porozmawialiśmy z Account Managerką z tej firmy, Klaudią Sibielak.

  1. Słowacki Finax zaznaczył swoją obecność na polskim rynku i na to wygląda, że znakomicie się rozwijacie, bo w kwietniu tego roku otworzyliście biuro w naszym kraju. Jak oceniacie swój debiut nad Wisłą? Czy udało Wam się już przekonać Polaków do inwestowania pasywnego?

Klaudia Sibielak: Otwarcie oddziału było nieuchronnym następstwem sukcesu naszego debiutu nad Wisłą, gdzie zawitaliśmy już w 2019 roku. Teraz inwestuje z nami już 10 tysięcy Polaków. Dzięki oddziałowi możemy być jeszcze bliżej naszych klientów, na przykład spotykając się osobiście z naszą społecznością w trakcie „Poniedziałków z Finax”. Pomimo trudnej sytuacji na rynku, w chwili, w której piszę te słowa, aktywa polskich klientów w Finax wynoszą więcej niż kiedykolwiek – klienci powierzyli nam już rekordowe 277 milionów złotych. To aktywa, które przez cały rok są stabilne, podczas gdy u konkurencji w tym samym okresie wartość ta mocno spada. Przed nami wciąż wiele pracy, ale wierzę, że uda nam się zaprowadzić nad Wisłą pasywną rewolucję.

2. Pamiętam, że gdy pierwszy raz trafiłem na Waszą stronę, byłem zaskoczony wysoką jakością materiałów i ciekawie realizowanym marketingiem. Spodobała mi się też historia firmy, która sugerowała, że uprawiacie “biznes z ludzką twarzą” i naprawdę chcecie pomóc zagubionym na rynku inwestorom. Kto dba o promocję Finax w Polsce?

Jesteśmy tanią usługą, dlatego nie mamy milionowych nakładów na marketing, jak wielkie instytucje. Skazani jesteśmy więc przede wszystkim na pomysłowe rozwiązania w tej dziedzinie. Korzystamy z tego, że nasza usługa jest całkowicie online i kierowana raczej do młodszego klienta (średnia wieku to 35 lat) – to determinuje naszą bezpośrednią, przyjazną komunikację. Wbrew pozorom, pracujemy w niewielkim zespole – to zaledwie kilka osób w Polsce i łącznie kilkadziesiąt w całej Europie. Każdy z nas wnosi jednak unikalną wartość do zespołu i wyznaje te same wartości, które kryją się za powstaniem Finax. Sądzimy, że nasi klienci doceniają właśnie tę autentyczność i wiarę w produkt, który oferujemy.

3. Skupiacie się na inwestowaniu pasywnym, które polega na rośnięciu razem z rynkiem, a nie próbach pokonaniu benchmarku. Skąd taki wybór i dlaczego fundusze zarządzane aktywnie są tak nieskuteczne?

Skupiamy się na inwestowaniu pasywnym właśnie dlatego, że próby pokonania benchmarku zazwyczaj są nieskuteczne – a przy okazji zupełnie nieefektywne, jeśli weźmiemy pod uwagę nakład kosztów oraz czasu i zaangażowania. Największym wrogiem inwestora są emocje, które każą mu podejmować nieracjonalne decyzje. Są silniejsze od nas, co potwierdzają także badania z dziedziny finansów behawioralnych. To one skłaniają nas na przykład do panicznych wyprzedaży aktywów, gdy na rynkach widzimy spadki i kupowania „na górce”, czyli drogo, albo do częstych, impulsywnych transakcji, z którymi wiążą się dodatkowe koszty. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, co stanie się na rynku. Warto minimalizować więc liczbę podejmowanych przez człowieka decyzji i interwencji.

portal finax
Przejrzyście zaprojektowana strona Finax z jasno wytłumaczoną ofertą i świetnymi materiałami edukacyjnymi / https://www.finax.eu/pl

4. A jak odbije Pani argument osób, które twierdzą, że inwestowanie pasywne jest nudne i nie zapewnia emocji?

Ale inwestowanie pasywne jest nudne i nie zapewnia emocji. I takie właśnie ma być. Jeśli ktoś chce poświęcać masę czasu i nerwów na pobicie rynków, proszę bardzo. Najczęściej kończy się to jednak marnym skutkiem. W ostatnim roku 81,6% funduszy aktywnych przegrało z rynkiem, czyli osiągnęło niższe stopy zwrotu od swoich benchmarków. 1 W horyzoncie 5-letnim jest to już 85,7%, a w perspektywie dekady aż 96,4%.

5. Początkujący inwestor może spotkać się w Państwa materiałach z takimi określeniami jak robo-doradca i rebalancing. Proszę o wytłumaczenie tych terminów.

Robo-doradca to algorytm, który pomaga inwestorom w doborze najbardziej odpowiedniej struktury portfela, biorąc pod uwagę ich potrzeby i możliwości, doświadczenie czy stosunek wobec ryzyka, a następnie pomaga w jej utrzymaniu poprzez automatyczny rebalancing.

No właśnie, czym właściwie jest ten rebalancing? Rozpoczynając inwestowanie, określamy wspomnianą wyżej najwłaściwszą dla nas strukturę portfela, np. 80% ETF-ów akcyjnych i 20% ETF-ów obligacyjnych. Zgodnie z nią realizowane są późniejsze zakupy. W trakcie inwestowania udział poszczególnych instrumentów w naszym portfelu może się jednak zmieniać. Jeśli wagi te zanadto odchylą się od wag docelowych, robo-doradca automatycznie przeprowadzi rebalancing – czyli sprzeda (zazwyczaj niewielką) część portfela, a za uzyskane środki zrobi zakupy, tak, aby przywrócić odpowiednią strukturę. Więcej o naszym rebalancingu piszemy zresztą na naszym blogu.

6. Od jakiej kwoty najlepiej zacząć przygodę z Finax? Iluletni horyzont inwestycyjny będzie odpowiedni?

Od takiej, na jaką możemy sobie pozwolić. Wielu polskich klientów zaczyna inwestowanie od 100 złotych. Dzięki tak niskiej barierze wejścia chcemy umożliwiać efektywne inwestowanie także najdrobniejszym inwestorom. Tymczasem średnia wartość portfela Polaka w Finax to już ponad 29 500 złotych.

Największym sprzymierzeńcem inwestora jest czas, który minimalizuje ryzyko i pozwala skorzystać z procentu składanego, dlatego zawsze zachęcamy do inwestowania długoterminowego. W przypadku krótszych horyzontów algorytm zaproponuje jednak po prostu bardziej konserwatywne strategie.

7. Czy sama inwestuje Pani z Finax? Jeśli tak, to proszę powiedzieć, z jakim skutkiem?

Inwestuję, choć żałuję, że tak późno zaczęłam – niewiele ponad rok temu, więc teraz jestem na minusie. Nie zraża mnie to jednak wcale, bo inwestuję długoterminowo. Wiem, że prawie 70% klientów, którzy rozpoczęli z nami inwestowanie w 2019 roku, wciąż jest na plusie. Spadki to też najlepszy moment na dodatkowe wpłaty, dlatego sama dopłaciłam ostatnio pieniądze, by wykorzystać niskie ceny na rynku. Chcąc zachęcić do tego klientów, przygotowaliśmy dla nich teraz specjalną promocję, dzięki której możliwe jest obniżenie opłat.

Załóż konto w Finax i załap się na najnowszą promocję

8. A jakie wyniki osiągają inne portfele Finax podczas, trwającej już prawie rok, bessy na światowych rynkach? Czy przy takich niekorzystnych warunkach na giełdach, aby trochę podreperować wyniki portfelowe, inwestujecie w ETF’y odwrócone, które pozwalają shortować indeksy?

Portfele Finax z założenia mają odzwierciedlać rynkowe stopy zwrotu, a zatem w okresie bessy również one odnotowują krótkoterminowe spadki. Nasi klienci inwestują jednak w euro, a ich portfele mają ekspozycję przede wszystkim na dolara, dlatego wyniki polskich inwestorów w trudnych czasach zazwyczaj „amortyzuje” osłabiający się złoty. Tak stało się również i tym razem. Zresztą, na naszym fanpage’u każdy może sam sprawdzić, jak radzą sobie nasze portfele – co miesiąc publikujemy tam ich modelowe wyniki. W tym zakresie również nie mamy nic do ukrycia.

A w sprawie shortowania… w Finax wyznajemy filozofię pasywnego inwestowania, więc nie spekulujemy. Historycznie rynki zawsze „wracały do formy” i osiągały kolejne maksima. Receptą jest czas.

9. Ciekawym zabiegiem w Finax są otwarte portfele inwestorów, do których możemy zajrzeć. Zdecydowanie wzbudza to zaufanie.

W Finax staramy się być maksymalnie transparentni. Cieszymy się, że także nasi partnerzy – Ivan Chrenko, czyli najbogatszy Słowak, Dominik Hrbatý, najlepszy słowacki tenisista, Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych czy Michał Szafrański z bloga “Jak oszczędzać pieniądze” i inni blogerzy odważyli się na taki krok. To nie tylko znak, że nie mają nic do ukrycia, ale też wyraz dużego zaufania, jakim nas obdarzają.

Finax stawia na otwarte portfele. Powyżej portfel inwestycyjny najbogatszego Słowaka, Ivana Chrenko

10. Dlaczego inwestor miałby skorzystać z usług Finax, skoro sam może kupić odpowiednie ETF’y na którymś z kont maklerskich?

W Finax inwestycją klienta od początku opiekuje się robo-doradca, który doradza najbardziej odpowiednią strategię oraz automatycznie przeprowadza rebalancing, gdy zajdzie taka potrzeba. Finax to jednak również polskojęzyczna obsługa klienta na najwyższym poziomie i ciągła edukacja finansowa, do której staramy się zachęcać wszystkich Polaków. Wreszcie, chcąc zakupić 10 ETF-ów wchodzących w skład najpopularniejszego portfela Finax (80% akcji), trzeba byłoby wydać ponad 1000 euro. Nie każdy już na początku ma takie pieniądze. A kwota ta jeszcze wzrośnie, jeśli dodatkowo postanowimy utrzymać takie same, zróżnicowane proporcje. W Finax oferujemy inwestowanie w szeroko zdywersyfikowane portfele już od 100 złotych, kupując ułamki ETF-ów. Minimalizujemy tym samym barierę wejścia. Teraz uruchomiliśmy również Finbota, aplikację do zarządzania finansami osobistymi, do której klienci Finax mają dostęp zupełnie za darmo.

11. A co sądzi Pani o opinii, że Finax to świetne rozwiązanie dla początkujących, lecz zaawansowani inwestorzy nie będą zainteresowani Waszą ofertą.

Wiem, że tak nie jest. Finax to świetne narzędzie do inwestowania pasywnego, do którego przekonuje się coraz więcej inwestorów, także tych, którzy na inwestowaniu zjedli zęby. Nasza platforma pozwala zredukować czas i energię poświęcaną na inwestowanie, a – jak już wcześniej wspomniałam – często prowadzi także do długoterminowo lepszych wyników, pozwala bowiem wyeliminować z procesu inwestycyjnego emocje. Z moich doświadczeń wynika, że nawet amatorzy aktywnego inwestowania część swojego portfela inwestują pasywnie, by zmniejszyć ogólny poziom ryzyka.

12. Czy macie w planach ekspansję na nowe rynki?

Nieustannie się rozwijamy, dlatego cały czas myślimy o docieraniu do kolejnych zakątków Europy – na celowniku mamy, między innymi, Rumunię. W samym tylko ubiegłym roku liczba klientów zagranicznych Finax wzrosła o 165,6%. Jednocześnie chcemy jednak stale poprawiać jakość naszych usług oraz zaspokajać nowe potrzeby naszych obecnych klientów. W tym roku jako pierwsi w Europie uzyskaliśmy licencję na oferowanie Ogólnoeuropejskiego Indywidualnego Produktu Emerytalnego. 2 Wciąż czekamy, aż Polska przyjmie odpowiednie regulacje w tym zakresie, by umożliwić inwestowanie na europejską emeryturę nad Wisłą. To świetny unijny produkt, z którym być może trafimy również do krajów Europy Zachodniej.

13. Na koniec proszę o porady dla inwestorów. Niezależnie, czy wybiorą inwestowanie pasywne, czy też aktywne.

Bez względu na to, jakie mamy podejście do inwestowania – aktywne czy pasywne – kluczem do sukcesu jest umiejętność odsunięcia na bok emocji i zachowania maksymalnie racjonalnej oceny sytuacji. W tak trudnych sytuacjach, jak ta, którą obecnie mamy na rynku, to szczególnie ważne. Jak zachować zimną krew? Po szczegółowe rady po raz kolejny odsyłam na nasz blog.

Dołącz do 10 tysięcy Polaków, którzy już inwestują z Finax. Włącz się w pasywną rewolucję!


klaudia sibielak

Klaudia Sibielak

Account Manager w Finax, gdzie angażuje się w podnoszenie poziomu wiedzy o finansach w Polsce. Absolwentka finansów i rachunkowości oraz e-biznesu w warszawskiej SGH.


Źródła:

1. https://www.spglobal.com/spdji/en/documents/spiva/spiva-europe-year-end-2021.pdf

2. https://www.europejskaemerytura.pl/

Finax przypomina, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem.


Zobacz także:

Bank obserwuje nowe pokolenia – wywiad z Maciejem Dąbrowskim, dyrektorem rozwoju produktów w Santander Consumer Bank

Małe firmy cierpią z powodu długich terminów płatności faktur – rozmowa z Tomaszem Gąsiorowskim, dyrektorem handlowym w Monevia

Komentarze (0)
Dodaj komentarz

Podobne artykuły