Visa czy MasterCard? Która karta kredytowa jest lepsza?

Visa czy Mastercard

Którą kartę wybrać – Visa czy Mastercard? Wiele osób zadaje sobie to pytanie. To również decyduje o wyborze banku, ponieważ różne instytucje oferują różne karty. Postaramy się odpowiedzieć na pytanie, która z tych kart jest lepsza, jednak decyzja i tak należy ostatecznie do klienta. Każdy bowiem ma własne preferencje i oczekiwania względem środka płatności.

Zarówno Visa, jak i Mastercard są jednymi z najpopularniejszych kart na świecie. Jako że to konkurujące ze sobą marki, różnice w ich użytkowaniu oraz ofertami bonusowymi są niewielkie. Obie marki chcą bowiem trafić do jak najszerszego grona użytkowników. Tak naprawdę o wyborze mogą zadecydować niuanse. I te właśnie postaramy się w poniższym tekście przybliżyć.

Jeśli mówimy o użytkowaniu kart Visa czy Mastercard w Polsce, możemy być spokojni w przypadku wybory każdej z nich. Obie są akceptowane praktycznie we wszystkich bankomatach oraz przez wszystkie terminale płatnicze na terenie kraju. To nie jest początek lat 90., kiedy wyłącznie niektóre sklepy akceptowały niektóre karty. Teraz wszędzie zapłacimy zarówno Visa, jak i Mastercard.

Kto stoi za Visa i Mastercard?

Co ciekawe, wystawcami kart Visa oraz Mastercard nie są te marki, a banki lub inne instytucje finansowe. Bowiem to właśnie banki obsługują karty dołączane do kont osobistych, firmowych oraz innych produktów finansowych. Czym są zatem Visa oraz Mastercard?

Pośrednikami – tak to najłatwiej ująć. To te firmy rozliczają płatności między sprzedawcą usług a bankiem. Pośrednik pobiera prowizję. Może to być nawet 0,30% kwoty transakcji. Od jakiegoś czasu zarówno banki, jak i sprzedawcy starają się obchodzić ten wymóg poprzez wprowadzanie innych metod płatności, takich jak BLIK czy PayPal. Dotyczy to jednak głównie internetu, choć i tam zdarzają się jeszcze wyjątki, przez co prowizja i tak zostanie naliczona.

Czy Visa i Mastercard to jedyne karty płatnicze?

Nie. Aczkolwiek wydaje się, że są to obecnie najwięksi gracze na rynku. Niemniej jednak można się także spotkać z kartami American Express czy Diners Club. W Polsce jednak są one rzadkością. Mają swoje plusy – pozwalają na darmowe ubezpieczenie, dają VIP-pass na lotniskach, zapewniają korzystne kursy wymiany walut. Jednak minusy zdecydowanie przeważają. Największym z nich jest przede wszystkim problem z obsługą – niewiele punktów je akceptuje.

Inną kwestią jest to, że bardzo mało polskich banków wystawia te karty. Najczęściej są one wykorzystywane przez korporacje oraz wpływowych biznesmenów.

Szukasz najlepszej „kredytówki” na rynku? Sprawdź nasz ranking kart kredytowych.

Visa czy Mastercard – jak wygląda przewalutowanie?

Na wstępie należy zaznaczyć, że to, jaką kartę posiadamy, ma najmniejszy wpływ na przewalutowanie. Najwięcej opłat jest praktycznie w każdej sytuacji po stronie banku. Różnica pomiędzy kursem kupna i sprzedaży (tzw. spread) za zagraniczne operacje kartą potrafi sięgać nawet kilkunastu procent.

Poza tym opłatę za przewalutowanie pobierają organizacje płatnicze – Visa i Mastercard obciążają konto do kilku procent. W takim przypadku, aby uniknąć wielokrotnych prowizji, dobrze jest rozejrzeć się za atrakcyjnym pod kątem warunków kontem wielowalutowym lub spojrzeć w stronę portfeli walutowych z opcją wystawienia karty (Revolut czy Transferwise). Niektóre z nich albo nie pobierają opłat za przewalutowanie, albo są one naprawdę śladowe, niemal nieodczuwalne dla naszych portfeli.

Na korzyść Visy przemawia fakt pojedynczego przewalutowania w wypadku transakcji z wykorzystaniem mniej popularnych walut, jak forint węgierski. Kiedy płacimy w tej walucie, Visa przelicza kwotę bezpośrednio ze złotówek. Mastercard natomiast najpierw forinty zamieni na euro, a potem dopiero na złotówki. Mamy zatem do czynienia z podwójnym przewalutowaniem, które jest zdecydowanie mniej korzystne. Zwłaszcza w przypadku większych kwot.

Co wspieramy, korzystając z Visy albo Mastercard?

To najpewniej najbardziej marginalna kwestia, na którą zwraca się uwagę przy wyborze karty. O ile w ogóle. Są jednak osoby, które przykładają wagę do tego, co sponsoruje lub wspiera dana marka. Może to być podyktowane poglądami, ideami lub po prostu chęcią posiadania swojego małego wpływu na to, co lubimy oglądać lub w czym lubimy uczestniczyć.

I tak, Visa wspiera m.in.:

  • Igrzyska Olimpijskie w Tokyo,
  • Pekin 2022,
  • UEFA EURO kobiet,
  • Women’s Champions League,
  • Mistrzostwa świata w piłce nożnej 2022,
  • NFL – SuperBowl.

Natomiast Mastercard sponsoruje m.in.:

  • UEFA Champions League,
  • Reprezentację Brazylii w piłce nożnej,
  • Kluby piłkarskie Boca Juniors, River Plate, NYCFC,
  • Turnieje tenisa – Roland Garros, The Miami Open i Australian Open,
  • Zawody golfowe – The Open, PGA Tour, Arnold Palmer Invitational.

Visa czy Mastercard – bonusy dla posiadaczy

Tak, jak mało istotne wydaje to, kogo i co wspierają dane marki, to już programy lojalnościowe i bonusy, z których możemy sami korzystać, są dla wielu osób dość ważne. Tyle że znów różnice są niewielkie. Zarówno Visa, jak i Mastercard oferują atrakcyjne promocje u wielu tych samych usługodawców. Należy zatem zwrócić uwagę bardziej na to, nie gdzie są promocje, ale jaki jest ich rodzaj.

Ci, którzy w swoich portfelach noszą kartę Visa, mogą korzystać z programu Visa Oferty. Jest to typowy cashback – część pieniędzy za zakupy wraca do nas. Należy jednak pamiętać o tym, że to nie jest dane na zawsze i przy każdej płatności. Oferty są ograniczone czasowo i skonkretyzowane pod kątem rodzaju i miejsca zakupów, wydanej kwoty oraz tego, czy zwrot będzie procentowy, czy kwotowy.

Aby móc korzystać z programu Visa Oferty w punktach partnerskich, najpierw należy zarejestrować w nim swoją kartę. Można to zrobić poprzez stronę internetową programu lub przy pomocy aplikacji mobilnej.

Kiedy już to zrobimy, możemy korzystać z promocji u wielu partnerów akcji. Należą do nich popularne marki, m.in.:

  • Jean Luis David,
  • Guess,
  • Deichmann,
  • Telepizza,
  • Empik,
  • Helios,
  • Ombre,
  • Glovo.

Użytkownicy Mastercard natomiast mogą zapisać się do programy Priceless Specials, czyli Bezcenne Chwile. Jest to „lojalnościówka”, dzięki której zbieramy punkty za zakupy. Następnie możemy je wymienić na różnego rodzaju profity i bonusy.

Aby wejść do programu, trzeba się zarejestrować. Zasada ta sama jak w przypadku kart Visa – poprzez stronę internetową lub aplikację na telefon. Należy w tym miejscu pamiętać, że nie wszystkie banki uczestniczą w programie Priceless Specials. Oznacza to, że nie każda karta Mastercard będzie mogła zostać dodana.

Ponadto są różnego rodzaju obostrzenia. Na przykład możemy mieć inną ofertę programową od naszego znajomego, ponieważ bank wystawił kartę w odmienny sposób. Inna oferta będzie również dla karty debetowej, a inna dla kredytowej.

Kiedy już dodamy kartę do programu, możemy wybrać nagrodę. Za każdą płatność bezgotówkową – także w internecie – dostajemy punkty. Kiedy uzbieramy odpowiednią ich liczbę, możemy sięgnąć po wybraną pozycję. Ponadto do uzyskania są punkty bonusowe za zakupy u partnerów akcji. Tu również mamy do wyboru wiele znanych marek:

  • Carrefour,
  • Circle K,
  • Multikino,
  • Empik,
  • RTV Euro AGD,
  • Decathlon,
  • Vistula,
  • Douglas.

Priceless Specials oferuje vouchery do sklepów, ale także bilety na wydarzenia muzyczne czy sportowe. To dobra opcja dla tych, którzy chcą zobaczyć swojego ulubionego muzyka czy sportowca na żywo, jednak ceny biletów są zbyt wysokie albo trudne do dostania. Teraz, kupując towary, może jednocześnie uzyskać punkty, które pozwolą mu przeżyć – nomen omen – bezcenne chwile.

Mastercard oferuje ponadto program Priceless Cities, dzięki któremu można wziąć udział w wydarzeniach skierowanych wyłącznie do posiadaczy tej karty.

Visa czy Mastercard – kto zwycięża?

Jak już wielokrotnie wspominaliśmy w tym tekście – tu nie ma zwycięzcy. Obie marki są globalne. Ich kartami łatwo zapłacić w sklepie czy internecie, są akceptowane przez największe firmy na świecie, bez problemu „podepniemy” je pod różnego rodzaju aplikacje. Obie karty także są akceptowane w systemach Apple Pay oraz Google Pay, obie pozwolą na płatność za pomocą przyłożenia telefonu komórkowego do terminala.

Tak naprawdę trzeba skupić się na tym, czego oczekujemy od karty. Dla jednych będzie to korzystniejsze przewalutowanie, dla innych zaś rodzaj programu lojalnościowego. Każdy musi zdecydować, co jest dla niego ważniejsze.


Komentarze (1)
Dodaj komentarz

Sortuj wg
  • A
    A
    Alina
    04.02.2021, 11:29

    Różnica jak między Colą a Pepsi, liczy się tylko kwestia smaku ;)

Podobne artykuły