Minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym

minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym

Minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym wynosi 20 proc. Im jest on wyższy, na tym lepsze warunki umowy kredytowej będziemy mogli liczyć. Wkład własny w wysokości 10 proc. wystarczy nam jedynie wówczas, gdy brakującą do 20 proc. część zdecydujemy się ubezpieczyć.

Banki wymagają od każdego, kto stara się o kredyt hipoteczny wkładu własnego w określonej wysokości. Z jednej strony wymóg ten to pokłosie wprowadzonej przez Komisję Nadzoru Finansowego Rekomendacji S, z drugiej strony jest to dla banku także dodatkowa forma zabezpieczenia. Za sprawą wspomnianej Rekomendacji S Komisja Nadzoru Finansowego dba o stabilność rynku kredytowego, chroni interesy banków, jak i przyszłych kredytobiorców.

Minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym przynajmniej częściowo ogranicza ponoszone przez bank ryzyko kredytowe. Ponadto, wymóg posiadania wkładu własnego pozwala także przyjrzeć się sytuacji finansowej przyszłego kredytobiorcy. Jeśli nie ma on oszczędności ani nie dysponuje czymś, co pozwoli zastąpić wkład własny, może nie być w stanie spłacać w przyszłości swojego zobowiązania. I odwrotnie: osoba, która posiada oszczędności, to z punktu widzenia banku rzetelny i wiarygodny finansowo klient, który w przyszłości nie powinien mieć kłopotów z terminową spłatą kredytu.

Minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym – czym jest?

Minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym to dopłata do kredytu, jaką musi uiścić potencjalny kredytobiorca, chcąc otrzymać kredyt na zakup mieszkania. Celem wkładu własnego jest obniżenie kwoty zadłużenia przyszłego klienta i zwiększenie jego stabilności finansowej. Co oczywiste, dla banku najważniejsze jest to, by osoba, która zaciąga kredyt hipoteczny, była w stanie go terminowo spłacić.

Ile wynosi minimalny wkład własny?

Nad tym, jaka jest wymagana kwota wkładu własnego, zastanawia się każdy, kto chciałby ubiegać się o kredyt hipoteczny. Niestety dla tych, którzy marzą o byciu na „swoim”, mamy złe wieści. Obecnie wymagana kwota wkładu własnego stanowi 20 proc. wartości nieruchomości, a banki zastanawiają się nad dalszym zaostrzeniem polityki kredytowej. Tym samym to, ile wynosi minimalny wkład własny, również może się zmienić. Taka sytuacja wynika z tego, że banki obawiają się o wypłacalność swoich klientów w okresie pandemii.

Co więcej, związane z epidemią zakazy przełożyły się na ogólne pogorszenie się sytuacji gospodarczej. Istnieje ryzyko, że niedługo kredyt na kupno domu czy mieszkania otrzyma tylko ten, kto będzie dysponował jak największym wkładem własnym. Dodajmy, że coraz trudniej jest znaleźć bank, w którym wymagana kwota wkładu własnego stanowi jedynie 10 proc. wartości lokalu. Przypomnijmy, że na 10 proc. wkładu własnego możemy liczyć tylko wtedy, gdy zgodzimy się na ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. W sytuacji, w której wykupimy ubezpieczenie, będziemy musieli wpłacić do banku wymaganą kwotę 10 proc. wkładu własnego. Jest to tzw. twardy wkład własny, gdyż jego wysokości nie da się już bardziej obniżyć.

Brakująca część wkładu własnego zostanie zabezpieczona na podstawie zawartej pomiędzy bankiem a ubezpieczycielem umowy. Związanymi z nią kosztami zostaje obciążony przyszły właściciel nieruchomości. To zaś oznacza, że większy będzie również całkowity koszt naszego kredytu. Jeśli tego warunku nie spełnimy, tj., jeśli nie zgodzimy się na ubezpieczenie, bank nie udzieli nam kredytu i zażąda od nas 20 proc. wkładu. Podkreślmy, że tych, którzy posiadają wyższy niż minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym, bank „nagrodzi” lepszymi warunkami umowy kredytowej. Co oczywiste, im więcej oszczędności mamy, tym mniejszy kredyt hipoteczny będzie nam potrzebny, co oznacza z kolei mniejszy dług i tańszy całkowity koszt kredytu.

Jak zmieniała się wysokość wymaganego wkładu własnego

Wkład własny to najważniejsza kwestia, z którą musimy liczyć się, zaciągając kredyt hipoteczny. Nawet jeśli dopełnimy wszystkich formalności, a nie będziemy dysponować wymaganymi przez bank środkami, to instytucja finansowa odmówi nam kredytu. Co oczywiste, im wyższy wkład własny posiadamy, tym pewniejszymi klientami jesteśmy dla banku. Co za tym idzie: możemy liczyć na atrakcyjniejsze warunki umowy kredytowej niż osoba, która posiada jedynie minimalny wkład własny. Warto także wiedzieć, że wkład własny nie może pochodzić z kredytów i pożyczek. Co ważne, nie muszą to być także wyłącznie środki pieniężne. Wkładem własnym może być również inna nieruchomość, środki zgromadzone na koncie emerytalnym, posiadana działka itd.

Już od ponad 3 lat tj. od początku 2017 roku minimalny wkład własny wynosi 20 proc. Przypomnijmy, że jeszcze do końca 2014 roku wymagana kwota wkładu własnego stanowiła 5 proc. wartości nieruchomości. Pierwsze zmiany w tym zakresie przełożyły się na to, że do końca 2015 roku minimalny wkład własny wynosił już 10 proc. od wartości lokalu. Do końca 2016 roku kredytobiorcy musieli posiadać minimalny wkład własny w wysokości 15 proc. Ostatnie na razie zmiany przyniósł rok 2017. Od początku roku 2017 minimalny wkład własny (jeśli nie wykupimy ubezpieczenia) wynosi 20 proc.

Nie jest jednak powiedziane, że minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym nie zostanie podniesiony do 30 proc. Wnioski wynikające z ankiety przeprowadzonej przez Narodowy Bank Polski1 nie napawają optymizmem. Banki nie tylko zaostrzyły politykę kredytową, ale i zwiększyły marżę kredytu, co przekłada się na to, że wzrosły także inne koszty kredytu. Coraz trudniej jest także znaleźć bank, który udzieli nam kredytu hipotecznego wówczas, gdy posiadamy jedynie 10 proc. wkład własny. Co więcej, banki planują dalsze zmiany w zakresie udzielania kredytów hipotecznych, a wspomniane zaostrzenia mają obowiązywać również w II kwartale 2020 roku. Ponadto, w najbliższych miesiącach będziemy mieć również do czynienia z ogólnym spadkiem zainteresowania kredytami.

Jak obliczyć wkład własny?

To, ile obecnie wynosi minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym, związane jest z Rekomendacją S. Wspomniana „sugerowana” przez Komisję Nadzoru Finansowego (KNF) Rekomendacja S odnosi się do tego, że w odniesieniu do ekspozycji kredytowej tj. do kredytu hipotecznego, bank nie powinien kredytować pełnej wartości nieruchomości będącej przedmiotem zabezpieczenia. Tym samym, bank ma prawo oczekiwać od przyszłego kredytobiorcy wniesienia określonego wkładu własnego.

Odpowiadając na pytanie, jak obliczyć wkład własny, trzeba zaznaczyć, że minimalny wkład własny przy kredycie hipotecznym, wynika wprost z wartości nieruchomości. Tej, którą chcemy sfinansować kredytem. Im mniej warty jest interesujący nas lokal, tym mniejszego wkładu własnego, będzie oczekiwał od nas bank. Tym samym kredyt hipoteczny przy niewielkim wkładzie własnym o wiele łatwiej może być dostać komuś, kto planuje kupno mieszkania w małej miejscowości niż osobie, której marzy się kawalerka w centrum Warszawy.

Dla przykładu: jeśli nieruchomość, na której zakup chcemy wziąć kredyt hipoteczny warta jest 350 tys. złotych, to przy 10 proc. wkładzie własnym musimy mieć przygotowane 35 tys. złotych. Przy 20 proc. wkładzie własnym będzie to już analogicznie dwa razy więcej, czyli 70 tys. złotych. A taką pulą środków czy też dodatkowym zabezpieczeniem, które pozwoli ominąć wkład własny, mało kto dysponuje. Niestety, jak pokazują wyniki wspomnianej już ankiety, by móc pozwolić sobie na „własne M” trzeba będzie mieć coraz więcej pieniędzy.

Źródła:


1https://www.nbp.pl/home.aspxf=/aktualnosci/wiadomosci_2020/kredytowy2020_2.html

Komentarze (0)
Dodaj komentarz

Podobne artykuły