Sprawdź, ile pieniędzy można wpłacić do banku bez kontroli US

Bez znaczenia pozostaje, czy posiadamy konto osobiste, czy też konto firmowe. Banki mają obowiązek kontrolowania płatności każdego klienta. Jest to uregulowane prawnie i ma zabezpieczać przed nielegalnymi transakcjami. Warto jednak wiedzieć, ile możemy wpłacić do banku, aby kwota nie była zgłoszona do Urzędu Skarbowego. Inną wiedzą, której warto zaczerpnąć, jest ta dotycząca samej kontroli konta, kiedy przekroczymy „niewidzialny” dla US limit.

Zdarza się tak, że oczekujemy przypływu większej gotówki albo sami musimy ją przekazać. Może ona pochodzić z różnych źródeł. Cieszymy się, że w ten sposób podreperujemy nasz budżet albo pozbędziemy się kredytu, ale musimy się też liczyć z faktem, że powyżej pewnej kwoty, będziemy zobligowani do uiszczenia stosownej opłaty w Urzędzie Skarbowym.

W poniższym tekście prezentujemy całą niezbędną wiedzę na temat tego, ile można wpłacić na konto, aby uniknąć podatku oraz kontroli, a także tego, co się dzieje, kiedy na konto przelejemy więcej. Wszystko to jest obwarowane restrykcjami prawnymi, dzięki czemu możemy mieć pewność, że nikt nas nie kontroluje nielegalnie, a i my sami zyskujemy świadomość, kiedy nie musimy ponosić dodatkowych kosztów.

Kiedy bank zgłasza wpłaty do Urzędu Skarbowego?

W momencie dokonania transakcji opiewającej na kwotę powyżej 15 tys. euro, przed przesłaniem jej dalej, bank musi ją zweryfikować. Jeśli okaże się, że przelew pochodzi z legalnego źródła, tj. dowolnej pożyczki czy kredytu, umowy kupna-sprzedaży itd., wtedy instytucja finansowa „puszcza” pieniądze dalej.

Obowiązek rejestrowania każdej transakcji od kwoty 15 tys. euro wzwyż (dotyczy to również równowartości tej sumy w innych walutach) jest uregulowany przez Ustawę o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowania terroryzmu1. Bank zwróci uwagę nie tylko na duży przelew jednorazowy, ale też na serię kilku mniejszych, których łączna kwota przekroczy powyższy limit. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że każda instytucja finansowa może ustalić własny, wewnętrzny limit dla większych przelewów czy wpłat. W niektórych z nich można spotkać się z obniżeniem wartości nawet do 5 tys. euro.

Kiedy już wpłacimy kwotę powyżej limitu, bank podejmuje kolejne kroki. Najpierw informuje o podejrzanej transakcji Generalnego Inspektora Instutucji Finansowych, który decyduje, czy sytuacja powinna być przekazana dalej. Jeśli tak, następnie o przelewie dowiaduje się Urząd Skarbowy, a w skrajnych przypadkach nawet prokuratura. Jeśli istnieje prawdopodobieństwo łamania przepisów, transakcja zostaje zatrzymana, a bank może zablokować konto. Wiele zależy w tym przypadku od wysokości wpłacanej kwoty oraz tytułu przelewu. Natomiast jeśli nadawca przelewa dużą sumę, jednak nic nie wskazuje na popełnienie przestępstwa, pieniądze są przekazywane dalej, do odbiorcy.

Sprawdź aktualne promocje bankowe i skorzystaj z bonusów oferowanych przez banki. Zacznij zarabiać na bankach!

Przelew na rachunek własny – ile mogę wpłacić?

Zdarzają się sytuacje, kiedy przelewamy środki pomiędzy własnymi rachunkami. Co w przypadku, kiedy musimy przetransferować większą kwotę pieniędzy? Dokładnie to samo, kiedy wysyłamy dużą sumę do innej osoby. Każdy przelew jest obwarowany wspomnianym limitem 15 tys. euro. Bez względu na odbiorcę.

Każda rozbieżność między naszymi dochodami a wydatkami może zostać zweryfikowana przez bank. Dlatego też, gdy np. otrzymamy dodatkowe pieniądze od najbliższych w formie pożyczki dla rodziny, mamy obowiązek zgłosić to do Urzędu Skarbowego. Będzie się to wiązało z zapłaceniem podatku od czynności cywilnoprawnych2.

Kiedy trzeba zapłacić podatek od przelewu?

Warto na początku zaznaczyć, że jeśli dużo zarabiamy, Urząd Skarbowy nie ma prawa zatrzymać przelewu. Ważne jest jednak, aby posiadać dokumenty potwierdzające legalność przelewu. Sprawa zaczyna się jednak komplikować, kiedy otrzymujemy daniny czy darowizny pieniężne lub prezenty i nie zgłosimy ich wcześniej do US. Wysokie darowizny zazwyczaj równają się obowiązkowi zapłacenie od nich podatku.

Regulowane jest to Ustawą o podatku od spadków i darowizn3, a konkretnie art. 9.1 i 14.3. Zgodnie z obowiązującymi w niej zapisami, dodatkowa opłata dla fiskusa, dotyczy darowizn przekraczających poniższe kwoty:

  • I grupa podatkowa: 9637 zł (małżonka, zstępnych, wstępnych, rodzeństwa, ojczyma, macochy, pasierba, zięcia, synowej i teściów),
  • II grupa podatkowa: 7267 zł (darowizny od zstępnych rodzeństwa, rodzeństwa rodziców, zstępnych i małżonków pasierbów, małżonków rodzeństwa i rodzeństwa małżonków, małżonków rodzeństwa małżonków, małżonków innych zstępnych),
  • III grupa podatkowa: 4902 zł (darowizny od pozostałych osób).

Podatek naliczany jest od nadwyżki tych kwot i wynosi między ok. 3 a 20 proc. w zależności od grupy podatkowej. Warto jednak w tym miejscu zaznaczyć, że opłata dotyczy wyłącznie pożyczek prywatnych. To oznacza, że w przypadku pożyczki, kredytu lub chwilówki nie jesteśmy zobligowani do jej uiszczenia.

Kwota to nie wszystko – pamiętaj także o tytule przelewu

Wiadomo już, ile pieniędzy można wpłacić na konto bez kontroli Urzędu Skarbowego oraz innych instytucji. Jednak warto pamiętać, że nawet w przypadku, kiedy nie przekroczymy 15 tys. euro, bank może zablokować przelew. Wszystko przez niefortunną nazwę przelewu. Jeśli więc chcemy zrobić komuś żart, najpierw pomyślmy – można wpisać zabawną nazwę transferu, jednak musimy znać umiar. Jeśli w tytule pojawi się hasło wzbudzające wątpliwości, np. „za narkotyki”, „okup” albo „na M-16”, możemy być pewni, że transakcja zostanie wstrzymana do wyjaśnienia.

Co w takim razie wpisać, aby mieć pewność, że nazwa przelewu jest bezpieczna? Po pierwsze możemy skorzystać z gotowego hasła wpisanego automatycznie. Najczęściej jest to „przelew środków”. Ale jeśli wiemy, za co płacimy albo mamy odgórnie nakazany tytuł, lepiej z tego skorzystać. Do bezpiecznych będą też należeć te, w których wpiszemy „za zakupy”, „zaliczka za samochód” czy „wpłata za wakacje”.

Jak wygląda kontrola Urzędu Skarbowego?

Jak już wspominaliśmy, bank ma obowiązek monitorować wszystkie przelewy. Zarówno przychodzące, jak i wychodzące. Jeśli przelewamy duże kwoty, np. na wcześniejszą spłatę pożyczki, nie musimy się przejmować – wszystko jest zgodne z prawem. Transakcje są blokowane w momencie, kiedy wyglądają na podejrzane. I dopiero wtedy, gdy bank poinformuje o tym fakcie Urząd Skarbowy, ten ma prawo sprawdzić konto klienta.

Fiskus będzie chciał wiedzieć, ile dana osoba posiada rachunków bankowych oraz ile posiada aktywnych pożyczek czy kredytów. Wynika to z faktu, że zaciągnięte dodatkowe pieniądze mogą wyjaśnić wysoki przelew. Ale dla Urzędu Skarbowego istotne są także wyciągi z konta – na ich podstawie będzie mógł zweryfikować dochody oraz koszty utrzymania. W tym miejscu należy zaznaczyć, że każda transakcja, która zostanie uznana za niepokojącą, może zostać potraktowana jako złamanie prawa, a kary za nierozliczone dochody mogą wynosić nawet 75% całej kwoty.

Mimo że konto należy tylko do nas, bank posiada możliwość wglądu w naszą historię transakcji – w ten sposób może monitorować przepływ gotówki. US natomiast może to zrobić dzięki Ustawie o ordynacji podatkowej4. Jednak aby tak się stało, wcześniej musi zostać wszczęte postępowanie podatkowe wobec właściciela konta. Dopiero wtedy bank, na wniosek naczelnika urzędu zajmującego się sprawą, udziela najistotniejszych informacji. M.in. wspomnianych wyżej wyciągów, liczby rachunków czy kredytów.

Ta procedura prawna wchodzi w życie dopiero w momencie, kiedy tych informacji Urząd Skarbowy nie uzyska od podatnika.

Ile można wpłacić do wpłatomatu?

Jeśli mamy gotówkę, którą chcemy wpłacić na konto, ale nie chcemy tego robić w oddziale banku czy na poczcie, możemy skorzystać z pomocy wpłatomatów. W tym przypadku również obowiązuje limit 15 tys. euro. Nie ma znaczenia, w jaki sposób dodajemy pieniądze na konto – prawo dotyczy każdej z dróg.

Problem raczej dotyczy tego, ile można wpłacić do wpłatomatu jednorazowo. Są to maszyny, które mają swoje ograniczenia. Najczęściej możemy wpłacić 40 banknotów. Zdarzają się jednak nowocześniejsze urządzenia, które pozwalają na włożenie nawet 200 banknotów, jednak wciąż są one rzadkością.

Co więcej, każdy wpłatomat – czy to banku, czy należący np. do sieci Euronet – może być inaczej zaprogramowany. O tym, ile banknotów możemy jednorazowo w nim umieścić, dowiadujemy się dopiero kiedy zaczniemy z niego korzystać. Dlatego też warto wcześniej upewnić się, np. dzwoniąc do banku, na ile możemy sobie pozwolić.

Są obwarowania nie tylko względem liczby banknotów, ale też ich nominałów. Maksymalną wartością może być 100, 200 albo 500 zł. To również zależy od zaprogramowania wpłatomatu. Inną kwestią jest limit dzienny wpłat, który mamy ustawiony na koncie. Jeśli musimy zasilić konto większą gotówką, lepiej tę kwestię wcześniej sprawdzić i ewentualnie zmienić limit na wyższy w serwisie bankowości elektronicznej.

Źródła:

1. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180000723/U/D20180723Lj.pdf

2. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20000860959/U/D20000959Lj.pdf

3. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19830450207/U/D19830207Lj.pdf

4. http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19971370926/U/D19970926Lj.pdf

Komentarze (0)
Dodaj komentarz

Podobne artykuły